W zasadzie wydawać by się mogło, że życie jak w zegarku to nic pozytywnego, jednak zachowując zdrowy rozsądek i wykazując się minimalnym zaangażowaniem, można znacząco zmienić swój dotychczasowy lifestyle.
„Mam dużo czasu”
Wyobraź sobie, że jest piątek wieczorem. Zmęczona, wyczerpana i niechętna do czegokolwiek więcej poza wygrzebaniem pilota spod ciepłej pierzyny, rozpoczynasz cotygodniowy rytuał napawania się weekendem. Błogie, godzinne wylegiwanie się na kanapie, obżarstwo, kolejne programy w TV. Doskonale pamiętasz, jak wiele zarzekałaś się zrobić. Przez głowę przewija się myśl – przecież mam dużo czasu. Niespodziewanie okazuje się jednak, że nie wiadomo jak i kiedy, tak wyczekiwany relaks minął, nim zdążyłaś się nim dobrze nacieszyć. Sfrustrowana i zła na siebie samą, że znowu nie wyrobiłaś się z założonym planem, wreszcie stykasz się z szarą rzeczywistością – kolejnym zawirowanym dniem w pracy, bieganiną i chaosem.
Skończ z lenistwem
By powyższego schematu na przyszłość nie powielać, warto budować swój organizacyjny fundament malutkimi kroczkami. Po pierwsze odpowiednie nastawienie. Wbrew pozorom bezczynna „wegetacja” w łóżku, z pilotem w ręku i paczką chipsów pomaga wyłącznie sporadycznie, gdy organizm jest rzeczywiście wycieńczony, lecz zwłaszcza fizycznie. Na codzienne życiowe zamieszanie i rutynę dnia powszedniego najbardziej pomagają nowe wrażenia, świeżość, energia oraz atrakcje. Nie ma sensu utożsamiać weekendu jedynie z wypoczynkiem biernym. Choć raz pomyśl o wolnym, jako czasie przeznaczonym na aktywność. Z zapałem do zrobienia czegoś, z czym nie stykasz się za często, z pewnością spożytkujesz weekend lepiej niż ci się to wydaje.
Nie od razu Rzym zbudowano
99% pań biorących sobie do serca powyższe wskazówki bez wątpienia nie dozna jednak aż takiego przypływu energii, by zdecydować się na skok ze spadochronem, nurkowanie czy lot balonem. Za istotny krok na przód śmiało można jednak uznać chociażby poranny jogging, kilkunastominutowy spacer, a nawet zwyczajne ćwiczenia gimnastyczne. Zacznij od ustawienia budzika na optymalną godzinę – tak, byś mogła pospać nieco dłużej niż na co dzień, ale niekoniecznie do południa. Dzięki w miarę wczesnemu wstawaniu od razu nabierzesz dobrego humoru, gdyż utwierdzisz się w przekonaniu, że organizujesz się już od początku dnia, podczas gdy jeszcze tydzień temu o tej porze przewracałaś się na drugi bok.
Zacznij od najcięższego
Wyrób w sobie nawyk dokładnego analizowania wszystkich spraw, które chcesz załatwić. Postaraj się uzmysłowić sobie, czego najbardziej nie chce ci się robić, bądź co jest najcięższe do wykonania i walkę z lenistwem rozpocznij właśnie od tego. Na początku dnia będziesz miała jeszcze sporo sił i energii, świeży umysł i zapał do pracy. Kiedy uporasz się z tym, co najtrudniejsze, zmotywowana nabierzesz chęci do dalszych aktywności.
Dawkuj
Organizacja czasu jest niebywałą zaletą zwłaszcza w dzisiejszym zaganianym świecie, jednak jak i wszędzie indziej i tu potrzebny jest umiar. W weekend nie zapominaj więc o chwili dla siebie – zrób sobie relaksacyjną kąpiel przy świecach, wybierz się do kosmetyczki, spotkaj z przyjaciółką czy poczytaj książkę.
A.W.
(redakcja@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze