Litry wylanego potu na treningach, skupienie na twarzach podczas rozgrywanych meczy. Wierni kibice towarzyszą im podczas rozgrywek, jednak tym razem polscy siatkarze odsłaniają kulisy swojego sukcesu – ogromny wysiłek i długą drogę, jaką musieli przejść, by móc cieszyć się z w pełni zasłużonego zwycięstwa.
„Drużyna” w reżyserii Michała Bielawskiego to dokument, którego bohaterami są osoby dobrze znane z boiska – Łukasz Żygadło, Krzysztof Ignaczak, Marcin Możdżonek i pozostali członkowie polskiej reprezentacji siatkarzy. To dokument, który pokazuje, z czym niemal każdego dnia mierzą się zawodnicy. Razem z kamerą śledzimy więc ich treningi, spotkania z trenerem, towarzyszymy im podczas wyjazdów, spędzamy z nimi czas wolny. Jeśli jednak ktoś podejrzewa, że takie życie to jedna wielka przygoda – w filmie odnajdzie zupełnie inną perspektywę.
„Drużyna” rozpoczyna się w momencie triumfu podczas ligi światowej – radość zawodników i kibiców, poczucie, że wykonało się kawał dobrej roboty. Potem jednak przychodzi zimny prysznic – na kolejnych imprezach drużynie idzie coraz gorzej, z pozycji faworyta niewiele pozostaje. To dla siatkarzy czas rozliczeń ze sobą, ze swoim sposobem myślenia, to czas na pokorę. Bohaterowie filmu Michała Bielawskiego szczerze opowiadają o tym doświadczeniu, o lekcji, jaką wówczas dostali, o tym, jak trudno było powrócić do treningów, jak trudno było się ponownie zmobilizować, poczuć się drużyną.
Dokument Michała Bielawskiego ogląda się z mieszanymi uczuciami – z jednej strony wiemy, że siatkarze wrócili na najwyższe podium, z drugiej strony widać, ile ich to kosztowało. Choć można dostrzec w filmie elementy patosu, to jednak cały przekaz jest szczery – siatkarze otwarcie wypowiadają się przed kamerą, choć widać, że to nie jest ich „naturalne środowisko”. Zawodnicy zwierzają się widzom z tego, na jakie poświecenia się godzą, o czym myślą przed wyjściem na boisko, czym jest dla nich stres i co ich motywuje do pracy. I choć obraz, który odmalowuje reżyser wydaje się mieć jedno przesłanie – pokazać, że życie sportowców nie jest usłane różami, a droga do sukcesów wiedzie między innymi przez ponoszone porażki, to jednak czegoś w tym filmie brakuje. Niektóre sytuacje, decyzje kadrowe, zostały przemilczane.
„Drużyna” to z pewnością pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów siatkówki. Polecam ją także tym, którzy zwątpili w słuszność podjętych przez siebie decyzji i wyborów, gdy okazało się, że nie idą za tym spektakularne sukcesy. Film, który warto obejrzeć, by podnieść wiarę we własne możliwości.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
DVD „Drużyna”, reż. Michał Bielawski, Gutek Film
Komentarze