W przypadku „Herculesa” mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem, lecz jest to zdecydowanie rewizjonizm z przymrużeniem oka.
Heros w interpretacji amerykańskiego zapaśnika i aktora, to postać zawdzięczająca swoją sławę bardziej przyjaciołom i dobremu PR-owi, niż rzeczywistym dokonaniom. „Sławnego” bohatera wzywa pewnego dnia król Tracji, by dopomógł mu w przygotowaniach do starcia z okrutnym Resosem. Przekonany hojną zapłatą Hercules wyrusza na wyprawę, by wraz ze swoimi towarzyszami przeżywać przygody godne prawdziwego bohatera.
Akcja biegnie wartko, aktorzy ewidentnie dobrze się bawią swoimi rolami, a umięśnione sylwetki pięknie prezentują się na ekranie. Nie jest to kino dużych ambicji, ale chyba każdy z nas ma czasami ochotę na mało zobowiązującą rozrywkę, prawda? „Hercules” to zapewnia i jest w swojej kategorii filmem całkiem niezłym.
Zdecydowaną zaletą są doskonale poprowadzone sceny walki, bardzo efektowne i widowiskowe, nie tylko w wykonaniu głównego bohatera, ale także członków jego świty, prezentujących różne style walki i zgrabnie wymachujących przeróżnymi rodzajami broni. Pokaźny budżet pozwolił na wykreowanie dobrze prezentującego się świata, pełnego bogów, herosów i potworów. Równie ciekawie prezentują się sceny batalistyczne, których jest w filmie dużo, starcia wojsk robią naprawdę spore wrażenie, nawet jeżeli wprowadzone są do filmu kosztem mitycznych dwunastu prac pokazanych jedynie w prologu.
Twórcy na szczęście nie potraktowali swojego dzieła zupełnie na serio, co byłoby nienośne, w zamian za to okraszając historię niemałą dawką humoru. Bohaterowie co rusz rzucają kąśliwe uwagi, dogryzają sobie bez przerwy i przerzucają się ciętymi ripostami. Jest też kilka scen komediowych, odzierających całość z patetyzmu, którego też nie brak, ale na szczęście występuje on w strawnych dawkach.
Brett Ratner nie stworzył wielkiego kina, lecz solidną porcję rozrywki, zapewniającą sporo zabawy przy odpowiednim nastawieniu.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
"Hercules",reż. Brett Ratner, dystrybucja: monolith, USA 2014
Komentarze