DVD „Młodość” – recenzja

Recenzja DVD „Młodość”.
„Młodość” to tytuł kolejnego filmu Paolo Sorrentino. Można by rzec dość przewrotny, bo generalnie opowiada o starości i przemijaniu.

Scena, która utkwiła mi najbardziej w pamięci to ta, w której stary dyrygent i kompozytor Fred Ballinger (znakomity Michael Caine) „ćwiczy” dyrygowanie dźwiękami otaczającego go świata. Rzecz w tym, że siedzi na środku leśnej polany, a głównymi muzykami są krowy, ich dzwonki, szelest traw, drzew i szwajcarskich górskich wiatrów. W innym momencie filmu drugi główny bohater, także wiekowy reżyser Mick Boyle (równie świetny Harvey Keitel) rozmawiając z o wiele młodszymi scenarzystami tłumaczy na przykładzie lokalnego krajobrazu, czym jest starość, a czym młodość. Gdy patrzysz przez lunetę na góry, wydaje się, że są na wyciągnięcie ręki – to młodość. Gdy ją odwrócisz i patrzysz nadal na te samy góry, widzisz tylko jak są daleko. To przeszłość i starość.

Jeśliby się zastanowić o czym opowiada „Młodość”, odpowiedź nie jest jednoznaczna. Trochę o przemijaniu, trochę o dojrzewaniu emocjonalnym, trochę o żalu nad lichością ludzkiego żywota. Jak mówi pewnego razu rozgoryczony Mick jesteśmy tylko statystami w życiu, których śmierci w dodatku w większości przypadków nawet się nie zauważa. To wszystko prawda, cóż z tego, że podana w luksusowym wydaniu ponieważ akcja dzieje się w ekskluzywnym kurorcie gdzie Fred i Mick od lat przyjeżdżają na wakacje. Nawet tam, w niebiańskich dla przeciętnych zjadaczy chleba warunkach i tak bohaterów dopadają egzystencjalne problemy. Córka Freda (Rachel Weisz) została właśnie porzucona przez męża, młody amerykański gwiazdor kina akcji (Paul Dano) szuka głębi w sztuce wykonywanego zawodu, a była gwiazda filmów Micka – Brenda (Jane Fonda) – odmawia współpracy na korzyść serialu. Emocje to wszystko co mamy, mówi także w filmie, inny z bohaterów i to też oczywista prawda. Ludzka egzystencja jest przecież nad wyraz słaba i tylko nielicznym uda się wybić z szeregów. Nawet tym wybitnym jednostkom jak wspomniani bohaterowie nie udaje się ominąć rozczarowań i goryczy. Tym bardziej dotkliwych. gdy stanowią podsumowanie życia. „Młodość” to pięknie opowiedziany film wizualnie i muzycznie, dziejący się przeważnie w cudownych krajobrazach szwajcarskich gór. Z jednej strony widoki i sceneria są wspaniałe, z drugiej także i my na co dzień boleśnie doświadczamy tego samego co bohaterowie. Różnica natomiast polega właśnie na tym o czym mówi Mick. Gdy jest się młodym wszystko wydaje się być bliższe, gdy się starzejemy jest już tylko coraz dalej.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

„Młodość” reż. Paolo Sorrentino, film DVD,  Gutek Film



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat