Reżyser „Point Break - na fali” Erickson Core stwierdził chyba, że pierwowzór scenariusza wystarczy, by film okazał się hitem. I faktycznie mamy tu podobną historię: młody agent FBI wchodzi w grupę sportowców ekstremalnych, którzy na koncie mają kilka przestępstw. Jego zadaniem jest wniknąć do grupy i ją rozpracować, zdobyć dowody, a następnie aresztować sprawców. Niestety przez cały seans miałam wrażenie, że twórcy postawili głównie na aspekt wizualny filmu, bo o ile można podziwiać krajobrazy i sekwencje sportowe, to sama historia niestety kuleje. W wersji Core'a nie mamy kalifornijskich surferów, ale wszechstronnie uzdolnieni sportowcy, aktywiści, którzy zrabowane pieniądze oddają najbiedniejszym. Pomiędzy głównymi bohaterami, w których wcielili się Edgar Ramirez i Luke Bracey, nie ma żadnego iskrzenia, dialogi nie są najwyższych lotów, a historia niestety poraża naiwnością.
Jeśli chodzi o wydanie DVD to zawiera ono dwie wersje językowe: angielską oryginalną z polskimi napisami oraz polskiego lektora. Nie znajdziemy tu żadnych dodatków o realizacji całego filmu, a szkoda, bo kwestie techniczne i czysto sportowe są tu najciekawszym elementem, więc jakiś materiał na ten temat mógłby uprzyjemnić seans i sprawić, że z większą dozą pozytywnych emocji odebrałabym ten remake.
Muszę przyznać, że doznałam rozczarowania po obejrzeniu najnowszej wersji „Point Break - na fali”. Jest szybciej, mocniej, bardziej niebezpiecznie, ale film nie ma klimatu, brakuje mu dobrych aktorów, a przede wszystkim mocnej historii. W wygłaszane przez bohaterów ekologiczne komunały o ratowaniu planety zwyczajnie nie jestem w stanie uwierzyć bez kpiącego uśmiechu. Ci, którzy mieli przyjemność obejrzeć oryginał powinni sięgnąć po tę wersję tylko na własne ryzyko. Pozostali mogą spróbować, choć ostrzegam, że na podziwianiu widoków może skończyć się przyjemność z oglądania „Point Break - na fali”. Szkoda, bo mogło być naprawdę ciekawie.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
„Point Break – na fali”, DVD, reż. Erickson Core, Monolith Video, 2016
Komentarze