DVD „Projektantka” - recenzja

Recenzja DVD „Projektantka”.
„Projektantka” to film o pasji, miłości i … zemście.

Do obejrzenia filmu zachęcił mnie tytuł, jako fanka mody uznałam, że jest on obowiązkową pozycją do obejrzenia. Rzeczywiście, nie pomyliłam się, mody jest dużo i to w tym najlepszym wydaniu. Uwagę przyciąga sama okładka DVD. Elegancko ubrana Kate Winslet czyli filmowa Tilly, stoi z maszyną do szycia i nostalgicznie patrzy w dal. Nieobecny wzrok bohaterki daje do myślenia. I rzeczywiście, to nie będzie zwykła historia projektantki na prowincji.

Słowa uznania należą się reżyserowi, który zarazem jest scenarzystą. Jocelyn Moorhouse w interesujący sposób ukazuję fabułę oraz w plastyczny sposób oddaje klimat filmu, który od pierwszych scen intryguje i wciąga bez reszty. „Projektantka” to typowy komedio-dramat. Tutaj śmiech i zachwyt przeplata się ze łzami. Nie zabraknie również momentów zmuszających do refleksji.

W „Projektantce” przenosimy się do australijskiej prowincji lat 50-tych XX wieku.

Po latach nieobecności i braku kontaktu z rodzinnym miastem, wraca dorosła już Tilly. Kobieta stara się sobie przypomnieć dlaczego w dzieciństwie została odebrana matce i wywieziona do szkoły z internatem. Ta zagadka będzie towarzyszyć nam przez cały film, aż do końca. Bohaterka po powrocie swoje pierwsze kroki kieruje do domu na wzgórzu, gdzie mieszka jej matka, która ze zgryzoty postradała zmysły. Matka Tilly nazwana Szaloną Molly (Judy Davis) stara się zniechęcić córkę i utrudnia jej starania dotyczące rozwikłania tajemnicy, która nurtuje Tilly przez całe jej życie. Miejscami pojawiają się wątki retrospekcyjne z czasów tragicznego wypadku, który miał miejsce w rodzinnym miasteczku bohaterki. Sam fakt powrotu Tilly budzi kontrowersje i staje się głównym tematem rozmów wśród mieszkańców, a jej wizerunek i stroje potęgują nienawiść sprzed wielu lat. Razem z tytułową projektantką powrócił strach i niepokój, a tajemnice i rany sprzed lat wydają się być wiecznie żywe.

Tilly powróciła do miasteczka nie tylko by odkryć historie swojego dzieciństwa. Jej misją a zarazem powołaniem i pasją jest moda oraz projektowanie. Potrafi ona zmieniać zwykłe szare myszki w szykowne damy. Małe australijskie miasteczko staje się słynne a wraz z nim największe miejscowe zołzy i brzydule, które mimo oddania i pomocy Tilly nadal jej dokuczają. Cała sława to sprawka kreacji, które wyszły spod igły uzdolnionej projektantki. Niestety tylko wygląd tych kobiet się zmienił, a wiadomo nie szata zdobi człowieka.

W między czasie Tilly godzi się z matką, zakochuje się i odkrywa tajemnice poszczególnych mieszkańców. Jednak sielanka ta nie trwa długo, projektantka wydaje się być rzeczywiście przeklętą kobietą. Dalsze koleje losu bohaterki powinny zostać owiane tajemnicą. Zdradzić mogę jedynie, że pasja i uczciwość wygrywa. Bynajmniej jednak film nie ma szczęśliwego zakończenia.

Grę aktorską uważam za udaną, spierałabym się jednak co do wyboru obsady, ale to oczywiście moje subiektywne zdanie. Kino kostiumowe należy do moich ulubionych dlatego największą uwagę zwróciłam na stroje. Tutaj ogromne brawa dla kostiumografów za wyobraźnię, dopasowanie do epoki i wykonanie tych bądź co bądź dzieł sztuki. Równie wielkie znaczenie, jak gra aktorska czy stroje, odgrywa w filmie muzyka. Kompozytor David Hirschfleder poprzez idealnie dopasowane utwory manipuluje naszymi emocjami, wzbudza salwy śmiechu i wyciska łzy.

Film warty jest zobaczenia. I choć to kolejna historia zagubionej kobiety z ambicjami i złamanym sercem, tym razem pozostawia w nas coś więcej. Zmusza do refleksji nad własnym życiem i drobiazgami, które nadają mu sens. Dla fanów mody to niewątpliwie prawdziwa uczta. W mojej opinii to chyba właśnie te zapierające dech w piersiach stroje tworzą niepowtarzalny klimat filmu.

Dobrochna Rawicka
(dibrichna.rawicka@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat