DVD „Scooby-Doo! Frankenstrachy” – recenzja

Recenzja DVD „Scooby-Doo! Frankenstrachy”.
Pies, który od lat bawi młodych i tych nieco starszych widzów. Tym razem także nie zawiedzie.

Wszyscy fani nietuzinkowych przygód odważnego (i tchórzliwego zarazem) psa-detektywa otrzymali wspaniały świąteczny prezent – nową historię, w której Scooby-Doo wraz z przyjaciółmi musi zmierzyć się z prawdziwymi demonami.

Velma otrzymuje w spadku po dalekim wuju… zamek. Taki prawdziwy, a do tego przeklęty. Scooby Doo, Kudłaty, Daphne, Fred i Velma ruszają więc do Pensylwanii/Transylwanii aby zmierzyć się z zamczyskiem i zamieszkującym go duchem.

Duchowi trzeba jednak oddać sprawiedliwość – ostrzegł naszych bohaterów, że jeśli przybędą do zamku, mogą stracić coś, co dla każdego z nich jest najcenniejsze. Wiadomo jednak, jak takie przestrogi działają na młodych detektywów. Jeszcze nigdy nie ugięli się przed naciskami żadnego czarnego charakteru. Dlaczego więc tym razem miałoby być inaczej?

Piątka dzielnych bohaterów staje więc do nierównej walki z irytującym duchem, który, jak się wkrótce okazuje, konsekwentnie realizuje swoje groźby. Fred traci swoją ukochaną furgonetkę. Daphne musi pożegnać się ze swoją urodą. Kudłatego i Scooby’iego czeka prawdziwa katastrofa – odebrano im ich słynny apetyt. Ścigając ducha, mierząc się z własnymi ograniczeniami przyjaciele trafiają także na ślad mrocznej tajemnicy, jaką skrywała rodzina Velmy.

„Scooby-Doo! Frankenstrachy” to już ponad dwudziesta pełnometrażowa opowieść o odważnych dzieciakach i ich niezrównanym psie. Ogólny zarys fabuły znany jest z poprzednich historii o Brygadzie Detektywów, nie przeszkadza to jednak w przeżywaniu wzlotów i upadków w pościgu nieuchwytnego ducha.

Dla młodszych widzów film ten z pewnością będzie doskonałą rozrywką – wartka akcja, nieoczekiwane zwroty akcji i dobrze znani bohaterowie w nowych odsłonach. A także charakterystyczne dla bohaterów poczucie humoru, które nie słabnie ani na chwilę.

Starsi widzowie także z pewnością znajdą w nowych przygodach Scooby’iego coś dla siebie. W końcu ten nieprzeciętny pies pakuje się w tarapaty i rozwiązuje zagadki już od ponad 45 lat. Warto więc obejrzeć „Scooby-Doo! Frankenstrachy” i na nowo poczuć ten dreszczyk emocji, próbując zgadnąć, kto tym razem straszy bohaterów.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

DVD „Scooby-Doo! Frankenstrachy”, Galapagos Films



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat