DVD „Słodki koniec dnia”– recenzja

Recenzja DVD „Słodki koniec dnia”.
Z dużą ciekawością obejrzałam kolejny film polskiego reżysera, aktora i scenarzysty Jacka Borcucha. „Słodki koniec dnia” to współcześnie rozgrywająca się historia, której akcja dzieje się we Włoszech.

Główna bohaterka Maria (Krystyna Janda) jest Polką, laureatką Nobla w dziedzinie literatury. Od lat mieszka w małej włoskiej miejscowości. Prowadzi spokojne i raczej dostatnie życie. Nie oznacza to jednocześnie, że jest ono płaskie i nudne. Maria jest nadal pełną życia kobietą, która pragnie emocji i uczestnictwa w toczącej się historii świata. Gdzieś pomiędzy pisaniem nowych wierszy, a zakupami na wybrzeżu zacieśnia bliżej swoją znajomość z młodym arabskim imigrantem. Oczywiście nie pozostanie to niezauważone przez rodzinę jak i lokalną high society. Romantyczna więź z Nazeerem będzie nie tylko jedyną formą skandalu, którą Maria wywoła. Otrzymując nagrodę od burmistrza miasta, nobilstka postanowi wyrazić swoje zdanie na temat kryzysu politycznego i społecznego panującego w Europie. Szokująca dla wielu będzie nie tylko forma tego wyznania ale także chęć zwrócenia Nobla do szwedzkiej akademii. Sytuacja wzburzy lokalnych polityków, ważne osobistości i mieszkańców. Odbije się dalekim echem w w całym świecie, a dla Marii będzie w konsekwencji również oznaczała duże zmiany w życiu osobistym.

Tak jak i poprzednich filmach Borcucha, które miałam okazję zobaczyć (m.in. „Nieulotne” i „Wszystko co kocham”), ten również od strony formalnej jest świetną historią. Uroku dodają znakomite i świetnie zrobione zdjęcia, w wyjątkowo urokliwy sposób pokazujące piękno włoskich małomiasteczkowych przestrzeni. Fantastyczny jest także sposób narracji jak i opowiadania historii, której towarzyszymy oraz, co bardzo ważne, świetna, międzynarodowa obsada, nie zawodząca pod żadnym względem. Bardzo dobrze wypadła Kasia Smutniak jako Anna, córka filmowej Marii jak i główna bohaterka grana przez Krystynę Jandę - świadoma starzenia się, pragnienia emocji jak i nie pozostająca obojętna wobec współczesnych konfliktów świata. Jedyne czego mi brakuje to więcej treści lub więcej emocji. Najsilniejszą i najwyrazistszą postacią jest dla mnie Anna - przejmująca się, starająca się opanować różne zachowania matki. Sama Maria oczywiście także jest niepowtarzalną i wyjątkową osobistością. Lokalną gwiazdą, która w każdym momencie chce zagłębić się w życiu i  każdym jego odcieniu. Jednocześnie jest dla mnie jednak przedstawicielką raczej zamożnej lokalnej grupy społecznej. W bezpieczny i przyjemny sposób żyje w dostatnich warunkach. Jej wystąpienie przeciwko obłudzie współczesnej Europy jest silne, a zarazem, jak dla mnie, oderwane od postaci. Nie ma w tym głębokiego bólu, idealistycznej walki czy głosu współczesnej aktywistki. Bardziej jest to dla mnie tylko wyrażenie takiego zdania jako kolejnego obajwu buntu przeciwko upływowi czasu czy  małomiasteczkowej konserwie i lękowi przed uchodżcami z Afryki. I dlatego może nie ma nic w tym więcej poza wyrażeniem pewnego zdania na oficjalnej imprezie przez utytułowaną literatkę.

Dla mnie jest to opowieść o dojrzałej kobiecie, której serce i dusza chcą jeszcze wiele znaczyć i zobaczyć.  Jest jednak zbyt powierzchowna, by mówić tu o płynącym z głębi buncie lub by stać się orędziem przeciwko dehumanizacji Europy. Tak jak wcześniej wspomniałam, gra aktorska, narracja jak i strona wizualna filmu są znakomite. I mimo wielu emocji zabrakło mi po prostu w nich ognia. Z całą pewnością „Słodki koniec dnia” jest filmem, który opowiada zarówno z indywidualnej jak i społecznej perspektywy o tym, co obecnie się dzieje we Włoszech jak i Europie. Możne stanowić kanwę wielu refleksji. Jednak ma w sobie zbyt mało by stać się pełnometrażowym orędziem lub społeczną kroniką dziejących się wydarzeń.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

„Słodki koniec dnia” DVD



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat