Powyższy cytat to wypowiedź dr A. Kunerta na konferencji prasowej A. Wajdy 6 września 2007 roku według komunikatu PAP.
Masowe groby w Katyniu odkryli w październiku 1941 roku dwaj polscy robotnicy. W marcu następnego roku odnaleźli je polscy robotnicy przymusowi z pociągu Bauzug nr 2005-M. Tego odkrycia dokonano na podstawie informacji miejscowej ludności rosyjskiej. Prawdopodobnie 17 lutego 1943 roku Rosjanie mieszkający w pobliżu Katynia wskazali władzom niemieckim dokładne miejsce pochówku. Niemcy rozpoczęli prace ekshumacyjne. Później, 11 kwietnia, Agencja Transocean nadała komunikat o odnalezieniu w Lesie Katyńskim zwłok ponad 10 tys. polskich oficerów. Niedługo potem, bo 13 kwietnia 1943 roku, informację tą powtórzyło Radio Berlin.
W Katyniu zginęli oficerowie, ale nie tylko, gdyż ci wyjątkowi ludzie, stanowili elitę intelektualną ówczesnej Polski. Cenzus wykształcenia wyższego dla oficerów. Oprócz nich w szeregach wymordowanych żołnierzy znaleźli się podoficerowie oraz szeregowi żołnierze, w tym lekarze, inżynierowie, nauczyciele i prawnicy. Elita intelektualna Rzeczpospolitej. Katyń stał się krwawym symbolem eksterminacji ideologicznej. Zniszczono podwaliny narodu, zachwiano system obronny kraju i tak już zakleszczonego w faszystowskiej machinie wojennej. W 72 lata po zbrodni katyńskiej, 16 kwietnia 2012 roku, Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, w wydanym przez siebie wyroku, nazwał zbrodnię katyńską „zbrodnią wojenną popełnioną przez władze ZSRR”. Kilka lat wcześniej, bo w roku 2007, ówczesny Marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski, podpisał uchwałę wydaną przez Sejm RP w sprawie ustanowienia dnia 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Data ta została przyjęta jako oficjalnie obchodzony Światowy Dzień Zbrodni Katyńskiej. Niestety, co typowe dla upolityczniania historii i przestrzeni publicznej w Polsce, również i to święto jest często wykorzystywane przez różne opcje polityczne dla celów promowania swoich idei.
Chciałoby się rzecz, że ten dzień to hołd dla pomordowanych Polaków, nie lewicowych czy prawicowych, po prostu Polaków. Ojców, braci, mężów, wspaniałych ludzi, w sile wieku, stawiających pierwsze kroki w dorosłość i tych, którzy pamiętali rozbiorową Polskę. To ponadto żałoba narodu nad polską kulturą, nauką i inteligencją. To dzień-hołd dla utraconego trzonu państwa, którego odbudowa trwa do dzisiaj. Udało nam się odbudować Warszawę, udało mosty, drogi, uniwersytety, jednak Polska sprzed wojny już nigdy nie zostanie odbudowana, dlatego że ludzi nie sposób zastąpić. Nie sposób zrozumieć tego, co się wydarzyło w roku 1940 w Katyniu, ani tym bardziej, dlaczego ludzka okropność przybrała w tamtych czasach tak niespotykaną miarę. Dlatego może zamiast prób przeforsowania teorii politycznych, warto pochylić się nad istotą tego dnia, którego wymowa jest aż nadto oczywista, choć trudna i tragiczna.
Iwona Wachel
(iwona.wachel@dlalejdis.pl)
Fot. Zdjęcie z ekshumacji ciał polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Katyniu w 1940, Katyń 1943
Komentarze