Dziś mamy telewizory (internetowe i nie tylko), konsole, odtwarzacze HD, zestawy kina domowego, tablety, komputery i wiele, wiele innych urządzeń. W tym gąszczu łatwo się zgubić - dlatego warto zastanowić się, co jest nam naprawdę niezbędne i jak to odpowiednio wykorzystać.
W ciągu ostatnich kilkunastu lat w świecie elektroniki użytkowej zaszły radykalne zmiany. Jeszcze niedawno mieliśmy w domu niezależne "wyspy elektroniczne" - nawet jeśli sprzęt audio, kino domowe i telewizor były upchnięte w jednej szafce, to wszystkie były tak naprawdę niezależnymi, w żaden sposób nie powiązanymi, urządzeniami. Teraz jest zupełnie inaczej - większość dostępnego w sklepach sprzętu to tak naprawdę tylko komponenty, klocki, z których możemy zbudować swój własny, wymarzony zestaw RTV. Oto kilka sugestii, jak poskładać takie klocki...
Centralnym elementem takiego zestawu jest najczęściej telewizor, bo w końcu to do niego podłączamy większość dodatkowych urządzeń. Dziś urządzenia plazmowe i LCD oferują zbliżoną jakość obrazu, dlatego wybierając telewizor musimy zastanowić się nad tym, czy potrzebujemy urządzenia z bogatym zestawem funkcji internetowych, czy raczej telewizora, którego zadaniem będzie po prostu wyświetlanie obrazu (a za funkcje internetowe będzie odpowiedzialne dodatkowe urządzenie - np. konsola lub komputer). W pierwszym wariancie doskonale sprawdzą się choćby nowe produkty firm Samsung czy LG, w drugim - np. urządzenia firmy Hannspree.
Standardem coraz częściej jest również zestaw kina domowego oraz konsola do gier - ale mało kto zdecyduje się dołączyć do zestawu jakieś dodatkowe urządzenia. A szkoda, bo możliwości rozbudowy domowego centrum RTV (i wynikających z nich korzyści) jest mnóstwo.
Komputer salonowy
Warto pomyśleć np. o zastąpieniu klasycznego odtwarzacza Blu-ray czy DVD komputerem PC. W sklepach dostępnych jest wiele modeli tzw. HTPC (Home Theatre PC), czyli "pecetów" zaprojektowanych tak, by doskonale sprawdziły się jako element domowego zestawu audio-wideo (są one umieszczone w specjalnych obudowach i mają dołączone piloty). Dzięki takiej podmiance zyskujemy wiele dodatkowych możliwości - możemy na ekranie telewizora odtwarzać filmy, oglądać zdjęcia, grać w gry PC, surfować po Internecie czy nawet pracować. Takim urządzeniem jest np. ASRock Vision 3D - produkt o tyle ciekawy, że dzięki obsłudze nowatorskiej technologii 3D Vision firmy NVIDIA umożliwia cieszenie się trójwymiarowymi grami i filmami.
Jeśli nie chcemy inwestować w nowy komputer, idealnym rozwiązaniem może być odtwarzacz HD - urządzenie to zwykle ma postać niewielkiego pudełka, podłączonego do telewizora za pośrednictwem złącza HDMI. Odtwarzacz ma też porty USB, do których możemy podłączyć dysk twardy lub pendrive'a z filmami, muzyką, zdjęciam itp. Zakres funkcji takiego urządzenia jest ograniczony - ale dla zdecydowanej większości użytkowników możliwość obejrzenia filmu (również w wysokiej rozdzielczości i z napisami), przejrzenia zdjęć z wakacji czy posłuchania ulubionej muzyki będzie absolutnie wystarczająca.
Wiele miejsc, jedno archiwum
Wiele osób ma dziś w domach co najmniej kilka urządzeń, na których mogą oglądać filmy czy słuchać muzyki - może to być np. telewizor w salonie, drugi w sypialni lub pokoju dziecka, a do tego czasami dochodzi jeszcze komputer. Taki system ma swoje zalety, ale ma też całkiem poważne wady - oznacza na przykład, że jeśli zaczęliśmy oglądać film w salonie i chcemy go dokończyć w sypialni, to musimy zabierać ze sobą pendrive'a, dysk lub płytę. Nie każdy wie, że ten problem można w łatwy sposób rozwiązać - wystarczy podłączyć do domowego systemu audio-wizualnego tzw. dysk NAS (zwany również sieciowym), by mieć łatwy dostęp do centralnego "archiwum" multimedialnego.
NAS to nic innego, jak twardy dysk o dużej pojemności, który podłączamy nie do konkretnego urządzenia, ale do domowej sieci - dzięki temu może z niego korzystać dowolne urządzenie działające w tej samej sieci. Może to być np. komputer PC, konsola do gier, odtwarzacz HD, a nawet niektóre telewizory (urządzenia obsługujące protokół DLNA potrafią odtwarzać multimedia bezpośrednio z dysku NAS). To bardzo wygodne rozwiązanie - niezależnie od tego, z jakiego urządzenia korzystamy, zawsze będziemy mieli dostęp do zasobów dysku.
Dodajmy, że producenci dysków oferują coraz to nowe funkcje, rozszerzające możliwości tych urządzeń - np. firma WD oferuje nabywcom dysków My Book Live aplikacje WD Photos oraz WD 2go, dzięki którym użytkownicy urządzeń mobilnych mogą łatwo uzyskać zdalny dostęp do zasobów dysku (i np. szybko skopiować lub przejrzeć zdjęcia z wakacji).
Bez sieci ani rusz
Aby wszystkie powyższe urządzenia mogły sprawnie współpracować, potrzebne jest coś jeszcze - domowa sieć, która zapewni sprawne połączenie pomiędzy poszczególnymi elementami domowego ekosystemu multimedialnego. Innymi słowy, niezbędny jest router, do którego podłączymy wszystkie urządzenia sieciowe (od telewizora, przez komputer lub odtwarzacz wideo, aż po dysk NAS).
Jeszcze kilka lat temu w sklepach trudno było znaleźć rotuer, którego nie wstydzilibyśmy się postawić gdzieś w salonie - większość tych urządzeń zamknięta była w szarych, kanciastych obudowach. Na szczęście od pewnego czasu trendy się zmieniają i dziś routery bywają małymi dziełami sztuki użytkowej - wystarczy popatrzeć na nowe modele firm Sweex, Asus czy D-Link.
Komentarze