Niemniej, pozostaje wiercące tył głowy uczucie, gdy okazuje się, że dzieło jest zupełnie o czym innym.
Enigma, maszyna szyfrująca, która przez długi okres skutecznie broniła tajemnic nazistów, przyprawiała o ból głowy ówczesny świat. Problemowi nie podołali ani Francuzi, ani Anglicy, ani Rosjanie. Dopiero trzem polskim matematykom wyłowionym z rekrutacji na uniwersytecie poznańskim udało się złamać niemal idealny kod szyfru. Stworzyli modele matematyczne i pierwsze maszyny radzące sobie z enigmą. Z braku funduszy i niepewnej przyszłości dokonania polskich naukowców zostały przekazane naszym sojusznikom w tym Wielkiej Brytanii. Następnie pracę były kontynuowane przez Alana Turinga, by ostateczne naziści nie mieli tajemnic przed państwami sprzymierzonymi. Tyle historii. Większości z polskich widzów chodziło właśnie o to, by tym razem to nie dzielni amerykańscy chłopcy uratowali świat, a prawda grała pierwsze skrzypce.
Bojownicze nastawienie mijają szybko, gdy historia okazuje się tylko tyłem. Nie jest zakłamana, bo pada zdanie o oparciu dokonań Turinga na polskiej maszynie. Pozostaje niedomówiona. Głównym tematem jest sam Alan Turing.
Głównego bohatera granego przez Benedicta Cumberbatcha spotykamy na progu dorosłości, gdzie jako geniusz matematyczny zostaje powołany przez armię brytyjską do rozszyfrowania tajemniczej enigmy, skutecznie blokującej inicjatywę wojenną aliantów. Przez lata zmagań poznajemy postać Alana i jego towarzyszy w walce z diabelską łamigłówką. Reżyser Morten Tyldum wprowadza nas przede wszystkim do świata genialnego naukowca i to jego postać jest głównym torem opowieści. Enigma stanowi jedynie tło.
Oglądając film nieznanego scenarzysty, reżysera bez większych sukcesów i wschodzącej gwiazdy Cumberbatcha polski widz bije się w piersi przepraszając, że mógł ocenić książkę po okładce uzbrajając się w tyradę narodowej dumny. Obraz jest świetnym przykładem jak można mówić o rzeczach trapiących obecny świat w sposób subtelny, bez nachalnej potrzeby przekonania wszystkich do swojej racji. Piękne kino, porywające przez zagadkowy umysł Alana Turinga.
Semko Bayer
(semko.bayer@dlalejdis.pl)
Gra Tajemnic, reż Morten Tyldum
Komentarze