Niektórzy łączą Halloween z bezmyślnym konsumpcjonizmem i głupią zabawą czy wręcz naigrawaniem się z osób zmarłych. Aspekt handlowy jest ponad wszelką miarę rozwinięty w Ameryce. Ten naród z każdego, nawet małego wydarzenia, uczyni okazję do zarobienia pieniędzy. Polakom daleko to takiego sposobu myślenia, na razie Halloween nie jest dochodowym świętem. Czy zaś zabawa w szalonych przebraniach może zostać uznana za bezmyślną? Cóż, dla jednych to kolejna okazja, aby imprezować, dla innych pogwałcenie tradycji chrześcijańskich. W końcu Halloween ma swe korzenie w kulturze pogańskiej, więc ten zarzut może być całkiem uzasadniony.
Wszystko zaczęło się ponad dwa tysiące lat temu, gdy w nocy z 31 października na 1 listopada Celtowie obchodzili obrządek Samhain. Według wierzeń ludów zamieszkujących dzisiejszą Anglię, Irlandię, Walię, Szkocję i północną Francję, w ów dzień granica między światem żywych i zmarłych była bardzo cienka, więc zarówno złe, jak i dobre dusze łatwo mogły przeniknąć do naszej rzeczywistości. Dzień ten Celtowie traktowali jako zakończenie lata, a więc starego roku, a rozpoczęcie zimy, czyli nowego. Ludy w tamtych zamierzchłych czasach obawiały się błądzących po naszym padole dusz, które mogły im wyrządzić coś złego. W obawie przed nimi, przywdziewali ciemne szaty z kapturami. Zarówno posępne stroje, jak i przerażające twarze wyryte w dyniach i oświetlone od wewnątrz blaskiem świecy, miały zmylić duchy i przekonać je, że jesteśmy jednymi z nich, a otaczający świat jest światem zmarłych. Obrządkom święta Samhain towarzyszyły też wielkie ogniska, na których palono żywność i zwierzęta w ofierze złym duszom, aby dały spokój ludziom. Tradycję Halloween sprowadzili do Ameryki Północnej irlandzcy imigranci. Pierwsze kostiumy do przebierania się pojawiły się w latach 30-tych XX wieku. Święto trafiło do Europy Zachodniej w drugiej połowie dwudziestego wieku, do Polski zaś dopiero w latach dziewięćdziesiątych. Obecna nazwa Halloween wywodzi się najprawdopodobniej z angielskiego All Hallows' Eve, co oznacza dosłownie Wigilię Wszystkich Świętych. I tak też jest – kraje chrześcijańskie, w tym Polska, obchodzą 1 listopada tzw. Wszystkich Świętych.
W Stanach Zjednoczonych właściwie wszyscy świętują Halloween, ozdabiając swe domy sztuczną pajęczyną z pająkami, szkieletami. Z ogródków wystają imitacje celtyckich nagrobków. Dzieci przebierają się za bohaterów z horrorów, takich jak „Dracula” czy „Frankenstein”, udają zombie, mumie lub inne równie przerażające postacie, chodząc od domu do domu, strasząc przechodniów i żądając od domowników słodyczy. Słynne „Trick or treat” (psikus albo poczęstunek) zmusza dorosłych do częstowania maluchów cukierkami. W szkołach organizowane są bale przebierańców, a starsi chodzą na halloweenowe imprezy do klubów przystrojonych zapewne jeszcze bardziej wymyślnie, niż ich własne domy. Halloween pod względem popularności zajmuje drugie miejsce po Bożym Narodzeniu.
Halloween wzbudza także kontrowersje ze względu na swój nieco mroczny rodowód. Wielu dopatruje się w nim czczenia szatana, oddawania się nieczystym mocom. Kościół katolicki zaznacza, że nawet, jeśli dla ludzi to tylko zabawa, dla diabła może to być zaproszenie, aby zagościć w naszych duszach. Kościół Szatana Szandora La Vey'a, autora „Biblii Szatana”, uznaje zresztą 31 października za swoje święto, więc pewne konotacje są tutaj jak najbardziej na miejscu.
Niektórzy chrześcijanie, czy protestanci w Stanach Zjednoczonych, ostentacyjnie odżegnują się od Halloween, organizując All Saints' Eve, gdzie dzieci przebierają się w stroje aniołów i Świętych. Niektórzy katolicy krajów europejskich modlą się tego dnia w grupach, aby odegnać złe moce, które mogą do nas przyjść.
Także w Polsce pojawiają się głosy sprzeciwu wobec tego święta. Jednak widać coraz więcej zwolenników halloweenowych zabaw. Dla większości jest to kolejna okazja do uciechy. Szczególnie, że można przywdziać dziwaczne stroje, a umalowany mężczyzna może wyjść na ulicę bez obaw, że zostanie wulgarnie wyzwany. Jak zwykle przyda się odrobina zdrowego rozsądku. Jeśli ktoś czuje, że Halloween może urazić jego uczucia, niech zostanie w domu i nie wychodzi przebrany na ulicę. Jeśli ktoś traktuje Halloween tylko jako zabawę, niech pomaluje twarz białą farbą, założy ciemną szatę i zapuka do naszych drzwi... Trick or treat?
Sylwia Pardej
(sylwia.pardej@dlalejdis.pl)
Komentarze