Sapindus – tajemnicza łacińska nazwa, która mówi większości z nas tyle, co hasło „orzechy piorące”. Nie jest to kolejny chwyt reklamowy producentów środków czyszczących, ponieważ orzechów tych używano już setki lat temu na subkontynencie indyjskim. Cóż kryje więc w sobie to orientalne hasło?
Naturalny środek higieniczny
Nazwa Sapindus wywodzi się z połączenia dwóch łacińskich słów: saponis, oznaczającego mydło oraz indicus, wyrażający indyjskie pochodzenie. To grupa drzew i krzewów, zarówno liściastych jak i wiecznie zielonych gatunków. Członkowie rodzaju Sapindus znani są powszechnie jako soapnuts, ponieważ w Indiach i Nepalu już od wieków używa się miąższu ich owoców jako substytutu mydła. Dzieje się tak dzięki zawartej w łupinach orzechów saponinie – substancji chemicznej, wykazującej zdolność obniżania napięcia powierzchniowego roztworów wodnych. Powoduje to spienianie w wodzie, najbardziej intensywne w ciepłej. Orzechy indyjskie nie są jedynymi roślinami, zawierającymi tę substancję, ale jako jedyne wykorzystywane są od wieków jako naturalne środki higieniczne.
Ekologiczne orzechy
Jedną z największych zalet, wymienianą przez internautów, jest ekologiczność stosowania. Orzechy indyjskie są biodegradowalne, ponieważ po zużyciu szybko i w całości rozkładają się w środowisku. Woda spuszczana do ścieków z pralki po użyciu orzechów zamiast proszku jest bez detergentów i innych chemicznych paskudztw. Soapnuts są także zdrowe, ponieważ nie zawierają optycznych wybielaczy, chemicznych dodatków, są bezzapachowe i nie powodują alergii. Korzystanie z orzechów piorących wydaje się być bardzo ekonomiczne oraz wydajne, ponieważ ich 1kg kosztuje ok. 60 zł i wystarcza na czas półrocznego prania ubrań 4-osobowej rodziny. Wiele osób zachwala też ich wielofunkcyjność, ponieważ raz zakupione mogą zostać użyte na wiele sposobów: pranie (wrzucone do pralki w skarpetce lub woreczku), zmywanie (umieszczone w koszyczku na sztućce w zmywarce), mycie włosów (wywar z zagotowanych w wodzie orzechów staje się szamponem), mycie okien lub auta (również przy pomocy wywaru), czyszczenie biżuterii (szorowanie przy pomocy łupinek i piany), pielęgnacja ogrodu (wodą z pralki możemy bezpiecznie podlać kwiaty) lub środek do pielęgnacji zwierząt.
Wielofunkcyjne orzechy indyjskie
Saponiny zawarte w łupinach orzechów indyjskich, oprócz swoich zdolności spieniających i czyszczących, pełnią wiele innych pożytecznych funkcji. Ich działanie lecznicze jest moczopędne i wykrztuśne, wzmagają wydzielanie śluzu oraz procesy wchłaniania składników pokarmowych z jelit do krwi. Stosuje się je przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, pierwotniakobójczo, przeciwgrzybicznie i przeciwwirusowo. Pobudzają wydzielanie soku żołądkowego, żółci i soku jelitowego. Nasilają trawienie tłuszczów i poprawiają wchłanianie cholesterolu. Saponiny mają również właściwości antystresowe – w ajurwedzie (indyjskiej medycynie naturalnej) stosowane są w mieszankach ziołowych chroniących i oczyszczających organy wewnętrzne człowieka. Nie należy ich jednak stosować bez konsultacji z lekarzem, ponieważ niektóre z nich występują jako trujące.
Na forach internetowych znaleźć możemy bardzo wiele sprzecznych opinii dotyczących skuteczności orzechów indyjskich jako środka piorącego. Niektóre osoby zachwalają sobie ich moc w usuwaniu plam podczas prania ubrań oraz sprzątania mieszkań. Inni uważają, że zakup Sapindus to pieniądze wyrzucone w błoto. Według nich wszystko kręci się wokół dobrej reklamy i efektu placebo działania orzechów, a ich moc piorąca jest równa czyszczeniu odzieży za pomocą samej wody. Nie pozostaje zatem nic innego, jak na własnej skórze sprawdzić siłę orzechów piorących i sprawdzić, która ze stron konfliktu ma rację.
Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)
Komentarze