Mężczyzna dostrzega to, czego inni wolą nie widzieć, i wyciąga do zastraszonej kobiety pomocną dłoń. Gdy Alicja wreszcie decyduje się opowiedzieć o piekielnym małżeństwie, historia zamiast iść utartym torem obyczajowym, nagle nabiera potężnego rozmachu kryminalnego. Wątek prywatnego śledztwa zatacza coraz szersze kręgi, łącząc postać brutalnego męża z mroczną tajemnicą sprzed półtora roku oraz opuszczonym domem na obrzeżach Szczecina.
Jako czytelniczka uwielbiająca skomplikowane portrety psychologiczne, byłam tą lekturą pozytywnie zaskoczona! Najbardziej zachwyciło mnie to, jak autor bawi się naszymi oczekiwaniami. Przez pierwszą połowę książki ubolewałam nad losem „bezbronnej” Alicji i kibicowałam szlachetnemu ratownikowi. Tymczasem Glina z mistrzowską precyzją odwraca karty. Nagle zaczęłam pytać samą siebie: kto tu tak naprawdę jest ofiarą, a kto wytrawnym graczem? Cały ten duszny, tajemniczy klimat wokół szczecińskiego pustostanu sprawiał, że podczas wieczornego czytania miałam ciarki na plecach…
Co do analizy samej powieści – styl autora jest niezwykle konkretny, dynamiczny i pozbawiony zbędnych zapychaczy. Podobały mi się autentyczne, żywe dialogi oraz świetnie wyważone tempo akcji. Kartki przewracają się dosłownie same! Na mały minus zaliczyłabym jedynie momentami zbyt przerysowane postaci drugoplanowe, które wprowadzają nieco humoru, ale chwilami rozbijają ten ciężki, mroczny klimat.
Dla mnie „Inkluzja” to coś znacznie więcej niż zwykła rozrywka na dwa wieczory. Autor w niesamowicie trafny sposób pokazuje, jak traumatyczne doświadczenia potrafią zmienić człowieka i zmusić go do założenia masek, których nikt z zewnątrz nie jest w stanie przejrzeć. To opowieść o tym, że pozory potrafią okrutnie mylić, a chęć wyrwania się z toksycznej relacji może przybrać najbardziej zaskakujące formy.
Książkę polecam z czystym sumieniem każdemu czytelnikowi, który szuka w thrillerze czegoś więcej niż tylko prostej sensacji. To gęsta, pełna napięcia i niepokoju historia, która po przeczytaniu ostatniego zdania zostaje w głowie na długo i zmusza do zastanowienia się nad granicami ludzkiej determinacji. Nie pożałujecie ani jednej minuty spędzonej z tą lekturą!
Daria Konieczna
Rafał Glina, „Inkluzja”, Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa, 2026.
Komentarze