Iść czy nie iść na wybory?

Wybory parlamentarne 2011.
Nie każda z nas zdaje sobie sprawę z tego, że prawo wyborcze przyznano kobietom całkiem niedawno. Uszanujmy wysiłek naszych poprzedniczek, nie rezygnujmy ze swoich praw i chodźmy głosować!

Niezależność kobiet rozwijała się stopniowo. Poprzez dostęp do wyższych uczelni, możliwość pracowania, posiadania własnego majątku, aż do uzyskania praw wyborczych. Prawo do głosowania (czynne prawo wyborcze), jak i możliwość kandydowania w wyborach (bierne prawo wyborcze) zrównała kompletnie kobiety z mężczyznami na gruncie społecznym. Mówiąc prościej, dała nam możliwość rządzenia światem, do czego naturalnie jesteśmy stworzone.

Pierwszym miejscem, w którym przyznano kobietom prawa wyborcze w roku 1869, był stan Wyoming w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej.  Reszta świata wzięła z nich dobry przykład i tak kolejno coraz więcej krajów dopuszczało kobiety do urn. W Polsce pełnoprawnymi wyborcami stałyśmy się w roku 1918 za sprawą Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Niestety, świat nie wygląda tak różowo, jakbyśmy tego chciały i ma swoje ciemne strony. W Arabii Saudyjskiej, Libanie i Brunei kobiety mają ograniczoną możliwość głosowania lub nie mogą tego robić wcale.

Kto nie idzie głosować, nie ma prawa narzekać na ekipę rządzącą. I jest to święta prawda. Większość z nas, na co dzień nie jest zainteresowana polityką. Przed wyborami warto się jednak zmobilizować i przyjrzeć temu, co proponują nam poszczególne partie. Wybieramy przecież ludzi, którzy przez najbliższe lata będą podejmować ważne decyzje mające wpływ na nasze życie. Pamiętajcie, każdy głos jest ważny. Skoro możemy go na kogoś oddać, to zróbmy to z pełną premedytacją.

Monika Pietrusiak
(monika.pietrusiak@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat