Izraelczycy na ulicach. Żądają porozumienia i uwolnienia zakładników

Izraelczycy żądają porozumienia i uwolnienia zakładników.
Według organizatorów niemal pół miliona osób protestowało w niedzielę w Tel Awiwie, a w całym Izraelu nawet milion. Demonstranci domagali się od rządu porozumienia z Hamasem i uwolnienia zakładników ze Strefy Gazy. Policja zatrzymała 38 osób.

Manifestacje zainicjowane przez rodziny uprowadzonych odbyły się w wielu miastach. W Tel Awiwie i Jerozolimie doszło do starć z funkcjonariuszami, użyto armatek wodnych. – Ten koszmar musi się skończyć, chcemy wolności dla zakładników i końca wojny – mówił jeden z uczestników.

Protestujący krytykują plany rozszerzenia ofensywy na miasto Gaza, obawiając się o życie więzionych. Spośród ok. 50 osób w rękach Hamasu, zdaniem Izraela, żyje najwyżej 20. Podczas wieców przemawiali ojcowie zakładników, oskarżając rząd o cyniczne wykorzystywanie tragedii dla celów politycznych.

Byli zakładnicy apelowali też do Donalda Trumpa o pomoc w zakończeniu konfliktu. Tymczasem premier Beniamin Netanjahu ocenił, że żądania protestujących wzmacniają Hamas i grożą powtórką ataku z 7 października 2023 roku.

Mimo publicznych deklaracji, izraelskie media informują, że Netanjahu może rozważać częściowy układ – zawieszenie broni na 60 dni i uwolnienie części zakładników. W tle pozostaje dramatyczna sytuacja humanitarna w Gazie: według tamtejszych władz od początku wojny zginęło blisko 62 tys. osób.

Ilona Podsiadła
(ilona.podsiadla@dlalejdis.pl)

Fot. freepik.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat