Pierwsza konkurencja to typowy grill, ale zabrakło typowych kiełbas. Szefowie przygotowali ryby, antrykoty, kaszanki, schaby i ozory. Problemem okazały się ciasne stanowiska pracy i wspólne grille dla każdej z par, w obrębie których przygotowywano zupełnie różne potrawy. Różnego rodzaju marynaty do mięs pięknie pachniały, kiedy jury wkroczyło do ogrodu i rozdało przyjemne serca, jądra i miseczki z krwią, które zawodnicy musieli użyć w swoich wcześniej opracowanych potrawach. Immunitet otrzymała Agnieszka za perfekcyjnie przyrządzonego antrykota i Sebastian za doskonale przygotowany schab.
Drugą konkurencję swoją obecnością zaszczyciły mamy uczestników. Pasja kulinarna podobno bierze się z domu, stąd pewnie pomysł na konkurencję. Agnieszka i Sebastian dzięki immunitetowi nie musieli zmierzyć się ze swoimi mamusiami. Spędzili czas w przyjemniej atmosferze na kolacji w ekskluzywnej restauracji. Reszta zawodników przygotowała dania dla jury w specjalnym składzie. Przepiórki, białe trufle czy gołębie to rarytasy, które miały zaskoczyć mamy i pomóc w wyborze potrawy najlepszej, a nie takiej, która mogłaby być skojarzona w jakikolwiek sposób z własnym synkiem. Każdy z szefów starał się wykonać danie, które mogłoby trafić do właśnie jego mamy, by zagłosowała na niego. Żadna z mam nie chciała zaszkodzić swojemu dziecku, dlatego była to trudna decyzja. Ostatecznie do dogrywki trafili Paweł, Adam i Bartek. Przemek uzyskał wstęp do półfinału dzięki bażantowi z białymi truflami. Mamuśki rzeczywiście lubią wyrafinowane smaki.
W czarnej skrzynce dogrywki znalazły się wielkopolski ser smażony, kminek, rozmaryn i czerwony pieprz. Suflet serowy i puree z selera i jabłka to pomysł Bartka, Adam postawił na buraki i marmoladę z fig, a Paweł pomyślał o zupie – jak zwykle na miarę Top Chefa. Stawka dogrywki to awans do ścisłego półfinału. Adam zdobył nagrodę Diamentowego Syfonu, a Paweł odpadł dzięki zbyt gęstej zupie. Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszej decyzji jury.
Joanna Swojak
(Joanna.swojak@dlalejdis.pl)
Fot. ipla.tv
Komentarze