Święta tuż tuż, choć w sklepach już przynajmniej od początku listopada można nabyć świąteczne ozdoby i upominki. Ta cała marketingowa pogoń za pieniądzem sprawia tylko, że jeszcze bardziej się odechciewa, a cała magia świąt gdzieś znika. Dla wielu rodzin organizacja świąt może wiązać się z poszukiwaniem cennych oszczędności, zwłaszcza kiedy przychodzi zmierzyć się z szalejącą inflacją. Oszczędzić można albo na symbolicznych prezentach, albo na samej idei wspólnego posiedzenia przy wigilijnym stole, wybierając produkty z niższej półki cenowej, czasami być może tracąc przy tym także na jakości. Pozostaje więc pytanie, co tak naprawdę dla kogo jest ważne, ale koniec końców i tak komuś się coś nie spodoba i może rzuci do tego jeszcze jakimś uszczypliwym komentarzem. W tym roku Twoja kolej na przygotowanie wieczerzy? To dopiero wyzwanie!
Okna umyte? Choinka kupiona? Uszka ulepione? Nagle okaże się, że na szybie smuga, świąteczne drzewko stoi krzywo, a barszcz jak zwykle za słony. Jeszcze się dobrze nie zaczęło, a ledwo dychający w wannie karp zdążył już się nasłuchać kłótni wywołanej zbitym zestawem nowiutkich bombek z wyprzedaży. W kuchni czuć spaleniznę, bo w piekarniku oczywiście utknęło zapomniane ciasto. Można by tak wymieniać i wymieniać, ale jak to wszystko ogarnąć?
Niewygodne pytania to nieodłączny element nie tylko wigilijnej kolacji, ale praktycznie większości rodzinnych spotkań. Niezależnie od tego, ile masz lat, jaka jest twoja sytuacja zdrowotna, zawodowa, finansowa czy sercowa, zawsze znajdzie się przecież coś, co mogłoby Ci w życiu wyjść lepiej, a na co któraś z ciotek ma swoją złotą radę. Bliskim może wydawać się, że wiedzą co dla Ciebie dobre i może w ten dziwny sposób próbują wyrazić swoją troskę. Czasami naprawdę nie jest to zamierzona złośliwość, ale nikt nie ma prawa układać Ci życia. Ciągłe próby reagowania na takie zaczepki w formie obracania odpowiedzi w żart potrafią być męczące i niekoniecznie przynoszą odpowiedni rezultat, tak samo jak puszczenie uwagi mimo uszu. Choć niegrzeczna odpowiedź byłaby w takiej sytuacji uznana za niestosowną, dosadne uświadomienie, że nie życzysz sobie takich pytań i nie będziesz na nie odpowiadać, jest w porządku. Wyznaczaj granice i głowa do góry, jakoś to przetrwamy.
Daria Korzep
(daria.korzep@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze