Na początek zacznij od tego, czego tak naprawdę się lękasz i kim wtedy jesteś. Staraj się nie utożsamiać z lękiem, gdyż jest to emocja, a ty nią nie jesteś. To ona jest w tobie, i jest przy tobie z jakiegoś powodu. Musisz zastanowić się dlaczego i w jakich sytuacjach najczęściej.
Następnym krokiem, który możesz wykorzystać w pracy z oswajaniem lęku, jest zaprzestanie ciągłej analizy problemu i skupienie się na rozwiązaniu. Samo rozmyślanie bywa pomocne, jednak na dłuższą chwilę w przypadku lęku się nie sprawdza, gdyż wtedy zaczniesz tworzyć w głowie nowe, mało prawdopodobne i zapewne przerażające scenariusze, co do tego, co się może stać, a to tylko spotęguje twój lęk, zamiast go osłabić.
Zatem, gdy chcesz go oswoić, skup się na rozwiązaniu. Zastanów się, co możesz zrobić, by wyjść z trudnej sytuacji. Staraj się też polegać głównie na sobie, gdy problem dotyczy bezpośrednio ciebie. W takim przypadku nie szukaj akceptacji innych i nie oczekuj, że ktoś cię ochroni. Staraj się dbać o dobre samopoczucie i zbilansowany tryb życia. Dobrze planuj, co się da, ale daj sobie też miejsce na elastyczność i weź pod uwagę, że życie często bywa przewrotne i nie da się go zaplanować w całości po swojemu.
Jeśli odczuwasz silny lęk, pamiętaj o tym, że jest to stan przejściowy i że to tylko emocja, która nie jest w stanie ciebie skrzywdzić, dopóki wiesz, jak ją okiełznać. Dlatego nie trać kontaktu ze sobą. Często rozmawiaj o tym, co czujesz z zaufanymi osobami i stale się sobą opiekuj. Bądź dla siebie wyrozumiały. Licz się też z tym, że nie będziesz w stanie wyeliminować całkowicie ze swojego życia stresu. Możesz go osłabiać i nie odczuwać go, ale to nie oznacza, że on już nigdy do ciebie nie powróci.
Postaraj się zaakceptować swój lęk i nie uciekać od niego. To nie oznacza, że masz mu się poddać, ale zrozumieć, że bać się czegoś lub kogoś to nic złego. Lęk trzeba przeżyć i przepracować. Tylko wtedy będziesz w stanie całkowicie go okiełznać i nie dopuścić, by wymknął ci się spod kontroli i zaczął żyć twoim życiem.
Monika Trentowska
(monika.trentowska@dlalejdis.pl)
Fot. freepik.com
Komentarze