Jak ujarzmić przedświąteczne szaleństwo?

Ujarzmij przedświąteczne szaleństwo.
Co trzecia z nas stresuje się Świętami. Praca, porządki oraz długie godziny spędzone w kuchni i zatłoczonych sklepach - to wszystko generuje stres i wysysa z nas energię. Co zrobić, by zamiast nerwów w naszym domu panowało radosne oczekiwanie na wspólne świętowanie?

Kobiety biorą za dużo na swe barki, ponieważ uważają, że one zrobią wszystko najlepiej i najszybciej. Efektem tego jest  brak czasu i energii na rodzinne świętowanie w spokoju. Taka sytuacja odbija się na zdrowiu, wywołuje bezsenność i migreny, podnosi ciśnienie, psuje humor. Nasz organizm mówi "dość" i zwala z nóg, wiedząc, że to jedyny sposób, by zwolnić. Aby uniknąć poważnych dolegliwości, trzeba się wyrwać z tego błędnego koła. Pomoże w tym zaangażowanie wszystkich domowników w przedświąteczne szaleństwo przygotowań. Warto ustalić, że np. zakupy robi mąż, łazienkę i salon sprzątają dzieci, a część potraw przygotują mama i teściowa.

Pożegnajmy stres

W tym przedświątecznym pędzie zróbmy sobie chwilę przerwy. Przeanalizujmy, co tak naprawdę nas stresuje. W sytuacjach ekstremalnie stresujących warto zadbać o siebie: spokojnie pooddychać, pójść na krótki spacer, porozciągać się czy przewietrzyć pokój. Jeśli mamy problem z zaśnięciem, warto pomyśleć o wypiciu melisy albo sięgnięciu po tabletki ziołowe.

Jedzenie dla spokoju

Furorę robi ostatnio termin comfort food. Jest to żywność, po której robi nam się miło i błogo. Pewne dania przenoszą nas w czasy dzieciństwa, dają błogość i ukojenie. Gdy czujemy, że energia z nas uchodzi, warto zafundować sobie takie jedzenie. Zalecane jest także chrupanie orzechów, które zawierają sporo magnezu i kwasów omega-3, które koją nerwy. Warto pamiętać, że to co znajdzie się w naszych jelitach, wpływa na pracę mózgu. Oś mózgowo-jelitowa jest zespołem wielu mechanizmów, co powoduje, że te dwa organy oddziałują wzajemnie na siebie. Dzięki niej czujemy "motyle w brzuchu", gdy się zakochany lub boli nas brzuch przed ważnym egzaminem. Pracę jelit wspomagają psychobiotyki. Warto po nie sięgnąć zwłaszcza teraz, gdy przed świątecznym czasem ponoszą nas nerwy.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Fot. freepik.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat