Mimo to nie mamy wpływu na pogodę i nie możemy zaburzyć rytmu natury. Jesień bywa bardzo okrutna: zimno, wietrznie, a wyjście bez parasolki to katastrofa. Obok łóżka stoi przygotowana apteczka, natomiast w torebce jest kilka par chusteczek higienicznych. Dopada nas melancholia przez co najchętniej moglibyśmy zapaść w sen i obudzić się kiedy będzie już po wszystkim.
Z drugiej jednak strony trzeba dostrzegać pozytywne aspekty jesieni i cieszyć się tym, co oferuje nam ta pora roku:
- Szarlotka smakuje najlepiej na świecie, szczególnie taka z dużą ilością jabłek. Posypana cynamonem. Gorąca, podana z lodami i czekoladą.
- Możesz rozkoszować się smakiem prawdziwej herbaty cynamonowej, z imbirem, goździkami, z miodem... Do koloru, do wyboru! Nie tylko rozgrzewa, ale jest tak pyszna, że można pić ją bez końca!
- Wanna staje się twoim najlepszym przyjacielem. Latem był nim szybki, lodowy prysznic, teraz – woda tak gorąca, że łazienka zamienia się na długie godziny w saunę, z której nie masz ochoty wychodzić.
- Perspektywa spędzenia wieczoru w łóżku, pod ciepłą kołdrą i kubkiem gorącego napoju ogromnie cię cieszy. To ten czas, kiedy brak perspektywy na weekendowe wyjście to spełnienie. Bez wyrzutów sumienia możesz spokojnie nadrobić zaległości w lekturach, filmach i wcale nie masz poczucia, że coś cię omija. Zawsze możesz też wymigać się przeziębieniem - możesz czuć się osłabiona, być przeziębiona lub dochodzić do siebie po chorobie.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze