Żałujesz, że nie mieszkasz w jakimś ciepłym kraju? Miesiące od listopada do marca są dla ciebie okresem powracających przeziębień, chandry i oczekiwania aż wreszcie nadejdą ciepłe dni?
Skończ z „zimofobią”! Zimę naprawdę da się polubić, trzeba się tylko o to postarać.
Oto moje sprawdzone sposoby na radzenie sobie z zimą- mam nadzieję, że pomogą i tobie!
- Rozgrzewaj się aromatycznymi napojami i treściwymi potrawami. Na czas zimy zrezygnuj z dań, które wychładzają twój organizm (zimne napoje, lody, płatki z zimnym mlekiem/jogurtem). Postaw za to na gorące napoje, gorące zupy, ciepłe dania. Pokochaj też przyprawy- te rozgrzewające: imbir (polecam dodawanie plasterków świeżego imbiru do herbaty), cynamon (doskonały do kawy), goździki, czarny pieprz, ostra papryka, curry. Nie tylko pięknie pachną, dodają potrawom smaku, przyjemnie rozgrzewają, ale także wspomagają trawienie i przyspieszają przemianę materii.
- Odżywiaj się zdrowo! Zima to nie czas na diety, eksperymenty żywieniowe czy też żywieniowe zaniedbania. Musisz dostarczać swojemu organizmowi odpowiednią ilość kalorii i składników odżywczych. Jeżeli będzie ci brakować witamin, białka, wapnia, mikroelementów- odbije się to na twoim zdrowiu, wyglądzie i samopoczuciu. I wszelkie chcące cię dopaść przeziębienia i grypy będą mieć ułatwione zadanie.
- Nie przegrzewaj mieszkania! To częsty błąd: jesteśmy zmarznięte po przebywaniu na zewnątrz (lub nawet od samego patrzenia na chłód panujący za oknem), więc w domu nastawiamy kaloryfery/piecyki na maksimum żeby to sobie „odbić” i rozgrzać się na zapas. Ale w ten sposób narażamy nasz organizm na przegrzanie, „fundujemy” mu huśtawkę termiczną i osłabiamy jego odporność. Lepiej trochę cieplej się ubrać, a mieć w domu o te kilka stopni mniej.
- Zimą nie zapominaj o wietrzeniu mieszkania! Niezależnie od temperatur panujących na dworze otwieraj okno na dziesięć minut- codziennie. Chyba, że mieszkasz w mieście, w którym zanieczyszczenie powietrza jest bardzo duże (np. Kraków)- wtedy śledź komunikaty dotyczące poziomu zanieczyszczenia powietrza i wietrz tylko w te dni, w które nie przekracza ono określonych norm.
- Ruszaj się! Zima sprzyja wzrostowi wagi i spadkowi samopoczucia także dlatego, że wiele osób w tym czasie „odpuszcza sobie” aktywność fizyczną. A to ogromny błąd. Jest brzydko, szaro, zimno i nic się nie chce, a najbardziej nie chce się poćwiczyć? Trudno- trzeba się przełamać i ruszyć pupę z kanapy. Wysiłek się opłaci: zachowasz zgrabną figurę, będziesz mniej podatna na choroby, będziesz mieć więcej energii i lepsze samopoczucie.
- Zaprzyjaźnij się z długimi wieczorami. Tęsknisz za letnimi późnymi zachodami słońca? Ja też. Ale te zaczynające się wcześnie i ciągnące w nieskończoność zimowe wieczory też przecież mają swój urok. Czyż nie przyjemnie usadowić się w miękkim fotelu z książką, kiedy za oknem zapada zmrok? Do tego obowiązkowo gorąca herbata z sokiem malinowym (albo grzane wino), miękki ciepły koc, zapachowa świeczka, ładny termofor, kot mruczący na twoich kolanach, ogień płonący w kominku... ach, rozmarzyłam się! Ale nawet jeżeli nie jesteś szczęśliwą posiadaczką kota i kominka możesz urządzić sobie w pokoju swój mały, przytulny „zimowy kącik przyjemności”, w którym będziesz czytać, rozwiązywać krzyżówki, słuchać muzyki, oglądać filmy, robić na drutach.... słowem robić co tylko zechcesz, w oczekiwaniu na nadejście ukochanej wiosny.
Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze