Nieproszeni goście w dostępnych na rynku artykułach spożywczych to niestety norma. Zdradliwe mikroby mogą tak naprawdę czaić się wszędzie. Na szczęście są sposoby, aby ustrzec się przed bakteriami E. coli, salmonelli i innymi niepożądanymi żyjątkami, rozmnażającymi się wokół nas bez umiaru. Aby mieć kontakt ze szkodliwymi zarazkami wystarczy z reguły bardzo niewiele: niedosmażony, domowy hamburger, nieświeże mięso czy pozostawiony gdzieś w upale pączek z kuszącą masą. Warto w związku z tym przestrzegać podstawowej zasady, która pomaga konsumentom spożywać bezpieczną żywność, czyli sprawdzać datę ważności na wszystkim co kupujemy.
Salmonella lubi kurczaki. Gdy zamierzamy nabyć ten produkt, sięgajmy zawsze po drób z dna lady chłodniczej. Im niższa temperatura zamrożonego ptaka w sklepie, tym lepiej. Kurczak powinien znaleźć się też w czystej, szczelnej torebce. Brońmy mu ponadto bliskości z innymi wędlinami. Zakażone surowe mięso może bowiem przenosić zarazki. Kurczaka dobrze umyjmy i wypieczmy. Nie żałujmy mu minut gotowania lub pieczenia. O wiele zdrowszy jest drób przesmażony niż niedopieczony.
Mikroby czają się też w jajkach. Unikajmy potraw, w których spożywa się je na surowo. Przed włożeniem jajek do lodówki, dobrze jest przemyć skorupki, a potem oczywiście swoje ręce. Pozbywajmy się jajek, gdy przekroczą termin przydatności do spożycia.
Bakterie upodobały sobie bardzo mrożonki. Nagminnie wykorzystują niewłaściwy sposób przechowywania, rozmrażania i ponownego zamrażania różnych produktów. Warto przestrzegać zasad przygotowywania i obchodzenia się z mrożonkami. Najlepiej rozmrażać je bezpośrednio przed przygotowaniem do jedzenia. Jeśli posiadamy w domu kuchenkę mikrofalową powinniśmy pamiętać, że ciepło nie rozkłada się w niej równomiernie, więc pobyt w tym sprzęcie nie zawsze zabije mikroby ukryte w potrawie, którą podgrzewamy. Uwagę powinniśmy też zwrócić na lody. Jeśli roztopiły nam się w drodze ze sklepu, broń Boże ich nie zamrażajmy, tylko zjedzmy od razu albo wyrzućmy.
Dla uchronienia się przed groźnymi skutkami kontaktu z bakteriami nie zostawiajmy też ugotowanego ryżu poza lodówką dłużej niż 2 godziny, a gdy ryż odgrzewamy, zapewnijmy mu tak wysoką temperaturę jak podczas pierwszego gotowania.
Rajem dla zarazków jest mięso mielone. Najlepiej spożytkować je w ciągu 24 godzin od zakupu i często myć ręce po kontakcie z nim. Bakterie do rozmnażania na mięsie mielonym wykorzystują temperaturę już powyżej 4 stopni Celsjusza. Zadbajmy o to, by zakupione mięso nie przebywało niepotrzebnie w temperaturze pokojowej albo nie leżało zbyt długo na stole w kuchni.
Przed spożyciem zawsze myj owoce i warzywa. W gorącej wodzie. Te spożywane w całości np. sałatę warto opłukać porządnie dwa razy. Nie trzeba bawić się w moczenie warzyw. Bakterie świetnie usuwa zwykły strumień wody.
Aby spożywane wędliny nie zaszkodziły naszemu zdrowiu warto wyparzać noże i deski do krojenia. Dobrze też zainwestować w osobne deski do krojenia produktów surowych i gotowych. Często przemywajmy lodówkę wodą z octem.
Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)
Bibliografia: Reader’s Digest 8/2006
Fot. pixabay.com
Komentarze