Jak trzymać bakterie z żywności na dystans

Uwaga na bakterie w żywności.
Każdego tygodnia spożywamy i przygotowujemy mnóstwo posiłków dla siebie i rodziny. Oto garść porad, jak ustrzec się bakterii, która czai się w żywności, w celu opanowania naszych talerzy i żołądków.

Nieproszeni goście w dostępnych na rynku artykułach spożywczych to niestety norma. Zdradliwe mikroby mogą tak naprawdę czaić się wszędzie. Na szczęście są sposoby, aby ustrzec się przed bakteriami E. coli, salmonelli i innymi niepożądanymi żyjątkami, rozmnażającymi się wokół nas bez umiaru. Aby mieć kontakt ze szkodliwymi zarazkami wystarczy z reguły bardzo niewiele: niedosmażony, domowy hamburger, nieświeże mięso czy pozostawiony gdzieś w upale pączek z kuszącą masą. Warto w związku z tym przestrzegać podstawowej zasady, która pomaga konsumentom spożywać bezpieczną żywność, czyli sprawdzać datę ważności na wszystkim co kupujemy.

Salmonella lubi kurczaki. Gdy zamierzamy nabyć ten produkt, sięgajmy zawsze po drób z dna lady chłodniczej. Im niższa temperatura zamrożonego ptaka w sklepie, tym lepiej. Kurczak powinien znaleźć się też w czystej, szczelnej torebce. Brońmy mu ponadto bliskości z innymi wędlinami. Zakażone surowe mięso może bowiem przenosić zarazki. Kurczaka dobrze umyjmy i wypieczmy. Nie żałujmy mu minut gotowania lub pieczenia. O wiele zdrowszy jest drób przesmażony niż niedopieczony.

Mikroby czają się też w jajkach. Unikajmy potraw, w których spożywa się je na surowo. Przed włożeniem jajek do lodówki, dobrze jest przemyć skorupki, a potem oczywiście swoje ręce. Pozbywajmy się jajek, gdy przekroczą termin przydatności do spożycia.

Bakterie upodobały sobie bardzo mrożonki. Nagminnie wykorzystują niewłaściwy sposób przechowywania, rozmrażania i ponownego zamrażania różnych produktów. Warto przestrzegać zasad przygotowywania i obchodzenia się z mrożonkami. Najlepiej rozmrażać je bezpośrednio przed przygotowaniem do jedzenia. Jeśli posiadamy w domu kuchenkę mikrofalową powinniśmy pamiętać, że ciepło nie rozkłada się w niej równomiernie, więc pobyt w tym sprzęcie nie zawsze zabije mikroby ukryte w potrawie, którą podgrzewamy. Uwagę powinniśmy też zwrócić na lody. Jeśli roztopiły nam się w drodze ze sklepu, broń Boże ich nie zamrażajmy, tylko zjedzmy od razu albo wyrzućmy.

Dla uchronienia się przed groźnymi skutkami kontaktu z bakteriami nie zostawiajmy też ugotowanego ryżu poza lodówką dłużej niż 2 godziny, a gdy ryż odgrzewamy, zapewnijmy mu tak wysoką temperaturę jak podczas pierwszego gotowania.

Rajem dla zarazków jest mięso mielone. Najlepiej spożytkować je w ciągu 24 godzin od zakupu i często myć ręce po kontakcie z nim. Bakterie do rozmnażania na mięsie mielonym wykorzystują temperaturę już powyżej 4 stopni Celsjusza. Zadbajmy o to, by zakupione mięso nie przebywało niepotrzebnie w temperaturze pokojowej albo nie leżało zbyt długo na stole w kuchni.

Przed spożyciem zawsze myj owoce  i warzywa. W gorącej wodzie. Te spożywane w całości np. sałatę warto opłukać porządnie dwa razy. Nie trzeba bawić się w moczenie warzyw. Bakterie świetnie usuwa zwykły strumień wody.

Aby spożywane wędliny nie zaszkodziły naszemu zdrowiu warto wyparzać noże i deski do krojenia. Dobrze też zainwestować w osobne deski do krojenia produktów surowych i gotowych. Często przemywajmy lodówkę wodą z octem.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Bibliografia: Reader’s Digest 8/2006
Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat