To bardzo nieprzyjemna i zaskakująca refleksja, ale nie uciekaj przed nią. Wzięcie „pod lupę” swoich przyjaźni i przemyślenie ich istoty jest w pewnym wieku ważne i potrzebne. Bardzo wiele znajomości i nawet prawdziwych przyjaźni rozpada się pod wpływem czasu. Więź koleżeńska jest silna, dopóki łączą was wspólne sprawy i dopóki myślicie podobnie. Potem dojrzewacie, zmieniacie się, wasze drogi się rozchodzą… Weźmy przykład dwóch „papużek nierozłączek” z liceum. Razem w ławce, zawsze razem na imprezach. Wymienianie się ciuchami, zwierzanie sobie ze wszystkich spraw. W okresie, kiedy były nastolatkami, dogadywały się jak nikt, wydawało im się, że są bratnimi duszami. Potem przyszedł okres studiów. I choć wynajęły wspólnie stancję, choć dalej spędzały ze sobą wiele czasu i rozmawiały na każdy temat, nagle okazało się, że mają ze sobą coraz mniej wspólnego. Jedna postawiła na naukę, zamierzała zrobić karierę, drugą wciągnęło nocne życie wielkiego miasta. I żadna nie chciała zrozumieć stylu życia tej drugiej. Padały przykre epitety: „kujon i nudziara z ciebie”- mówiła jedna lekceważąco. A druga odpowiadała: „ty nie masz żadnych ambicji, nigdy do niczego nie dojdziesz.” Zrezygnowały ze wspólnego mieszkania, pożegnały się w lodowatej atmosferze wzajemnych pretensji i żalów. Dziś tamte emocje dawno już opadły, ale kiedy przypadkowo spotkają się na mieście, wymieniają tylko zdawkowe „cześć”, nie zatrzymują się nawet, żeby chwilę ze sobą porozmawiać. Nie pamiętają już, że kiedyś nazywały siebie „duchowymi siostrami”.
Nie zawsze tak jest!
Przyjaźnie nawiązujemy przecież przez całe swoje życie. Bardzo często ich początkiem jest zbieg okoliczności, sytuacja, w której akurat się znalazłyśmy. Kim była twoja pierwsza przyjaciółka ze szkolnej ławki? Co was połączyło? To, że obie nie lubiłyście zimą nosić rajstop pod spodniami? Upodobanie do niebieskiego koloru? Strach przed panią wychowawczynią, niechęć do tej zarozumiałej Lilki z pierwszej ławki? Same drobiazgi, z których dzisiaj obie się śmiejecie. Rzeczy błahe, nieistotne. A jednak znajomość przetrwała długie lata - nie zniszczył jej fakt, że do waszej klasy przyszła nowa dziewczynka, która próbowała was skłócić ani to, że w szóstej klasie obie podkochiwałyście się w Maćku z ósmej „c” i trochę rywalizowałyście o jego względy. Dziś ty ubierasz się prawie wyłącznie na czarno, a ona preferuje słodki dziewczęcy róż, zamawiacie w restauracji zupełnie inne dania a jednak to ona jest pierwszą osobą, do której dzwonisz, kiedy zdarzy się coś ważnego.
Dlaczego jedne przyjaźnie się rozpadają, a inne nie?
Z przyjaźnią jest trochę tak jak z miłością. Wymyka się ona racjonalnym zasadom, nie podlega kalkulacji. Może uznasz, że to irracjonalne, ale wcale nie jest tak, że twoje najbliższe koleżanki są do ciebie podobne, mają taki sam charakter czy poglądy. Z naprawdę dobrą przyjaciółką możesz się kompletnie nie zgadzać, dyskutować do upadłego i mimo, że nie przekonasz jej do swoich racji nigdy nie uznajesz jej za głupią. Możecie się z siebie nawzajem śmiać, a to tylko was zbliża. Możecie nie rozumieć nawzajem swojego postępowania, ale kiedy przyjaciółka popełni jakiś błąd i przychodzi jej za niego słono zapłacić, nigdy nie powiesz jej, że sobie na to zasłużyła, tylko przytulisz ją i zaczniesz pocieszać. Z przyjaciółką jesteś szczera jak z nikim. Możesz powiedzieć jej niemal wszystko. Pochwalisz jej się sukcesem bez fałszywej skromności, bo wiesz, że nie będzie zazdrościć, tylko cieszyć się razem z tobą. Przyznasz jej się do porażki, nie wstydząc się łez… Jedyny przypadek kiedy okłamuje się przyjaciółkę ma miejsce wtedy, kiedy wydaje nam się, że robimy to dla jej dobra…
Co robić, kiedy coś zaczyna się psuć?
Nie każda przyjaźń może przetrwać całe życie. Jednak o każdą trzeba dbać, żeby miała taką szansę! Relacje przyjacielskie trzeba szczególnie pielęgnować właśnie w tzw. „krytycznych” okresach - kiedy ty i twoja przyjaciółka się zmieniacie, kiedy rozchodzą się wasze drogi. Jak to robić?
Jedną z najtrudniejszych prób dla przyjaźni jest ten moment, kiedy pojawia się refleksja: „jak ona się zmieniła! To już inny człowiek!” Trudno ci zaakceptować fakt, że twoja najlepsza kumpela jest inna niż kiedyś. Że nie bawią jej wasze dawne rozrywki albo, że przestały ją interesować tematy, na które kiedyś mogłyście rozmawiać godzinami. Czujesz się dotknięta, rozgoryczona, może nawet odrzucona.
Weźmy taki przykład: twoja najlepsza przyjaciółka z pracy idzie na urlop macierzyński. Odwiedzasz ją, dzwonisz do niej, ale wasze rozmowy jakoś się nie kleją. Przestały ją interesować biurowe plotki, kwestia, kto dostanie awans, wydaje się być jej zupełnie obojętna. Za to godzinami rozprawia o zaletach i wadach naturalnego porodu, cenach pieluszek, dziecięcych ubranek i wózków… Każda z was tylko z grzeczności udaje zainteresowanie słowami tej drugiej. I co dalej? Czy ona znajdzie sobie nowe przyjaciółki w szkole rodzenia, a ty zakumplujesz się z tą nowo przyjętą do biura dziewczyną? Ale przecież nowe znajomości nie zastąpią wam waszej wypróbowanej i niepowtarzalnej przyjaźni!
Więc co teraz? Spróbujcie się nawzajem zrozumieć. To, że każda z przyjaciółek ma zupełnie inne życie, nie oznacza, że muszą stać się sobie obce. Utrzymanie dobrych relacji wymaga jednak pracy i dobrych chęci z obu stron. Włącz empatię i postaraj się „wejść w jej skórę”- przyszłe narodziny dziecka są dla niej ogromnie ważne. Więc słuchaj jej naprawdę a nie dlatego, że tak wypada. Przecież za parę lat możesz przeżywać dokładnie to samo! Chciałabyś wtedy, żeby twoi bliscy cię wspierali, a nie traktowali pobłażliwie, prawda? Zamiast obrażać się, że jest trochę rozkojarzona czy nieobecna, pomyśl sobie, że może ma akurat atak mdłości, albo dokuczają jej spuchnięte nogi.
Staraj się być dobra, wyrozumiała i pomocna dla wszystkich swoich przyjaciółek. Interesuj się ich sprawami, a nie tylko udawaj zainteresowanie! Jeżeli mimo to z niektórymi stracisz dobry kontakt, to trudno, tak bywa, ale przynajmniej będziesz spokojna, że robiłaś co w twojej mocy, żeby utrzymać tę znajomość.
Katarzyna Lewcun
(katarzyna.lewcun@dlalejdis.pl)
Fot. sxc.hu
Komentarze