Tłuszcz nie tylko dodaje pewnego efektu wizualnego potrawom i wyzwala aromat unoszący się po mieszkaniu, ale może stać się nośnikiem witamin A, D, E i K. Chociaż nasza dieta powinna być uboga w dania smażone w głębokim tłuszczu, to jednak są produkty, których nie da się przygotować w inny sposób. Sałatki podawane na zimno również potrzebują delikatnej oprawy w postaci dressingu wyzwalającego wszystko, co w warzywach najlepsze.
Najważniejszym elementem w ocenie przydatności tłuszczów jest ich punkt dymienia. Jest to temperatura, powyżej której tłuszcz na patelni zaczyna wydzielać toksyczny dym o bardzo nieprzyjemnym, ostrym zapachu. Jaka jest zasada? Wraz ze wzrostem ilości nasyconych lub jednonienasyconych kwasów tłuszczowych rośnie również odporność na wysokie temperatury. To tyle z teorii. Teraz czas na praktykę.
Najlepszym rozwiązaniem są tłuszcze, których punkt dymienia przekracza 200°C, a więc olej rzepakowy rafinowany, masło klarowane, oliwa z oliwek extra virgin oraz olej kokosowy virgin nierafinowany. Zwracajcie jednak uwagę także na sposób przechowywania, który może zmniejszać odporność tłuszczów. Najlepiej trzymać je w ciemnym naczyniu w lodówce. A teraz przyjrzymy się dokładnie każdemu z nich.
Olej rzepakowy rafinowany podczas smażenia wydziela mniej szkodliwych substancji. Jest to spowodowane obecnością dużej ilości jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Musimy jednak uważać na rafinowany olej, ponieważ może on zawierać substancję rakotwórczą 3-MCPD – omijajcie zawsze wszystkie rafinowane tłuszcze, ponieważ we wszystkie mogą być groźne dla naszego organizmu.
Masło klarowane oprócz przyjemnego smaku ma wiele innych zalet, na które warto zwrócić uwagę: jest bezpieczny dla serca, punkt dymienia wynosi 250°C, a więc nadaje się do długiego smażenia.
Oliwa z oliwek extra virgin z kolei działa bardzo korzystnie na układ krążenia. Podczas smażenia oliwa dodatkowo wzbogaca nasze potrawy o dobroczynne związki. Kupując taki tłuszcz w sklepie, najlepiej wybierajcie te najwyższej jakości z napisem „low acidity”. Jedynym minusem jest cena, ale na pewno macie pewność, że nabywacie bezpieczny produkt.
Olej kokosowy virgin nierafinowany to kolejna świetna propozycja, którą każda gospodyni powinna mieć w swojej kuchni. Jest idealny do smażenia jedzenia we frytkownicy, ponadto może hamować rozwój szkodliwych dla naszego organizmu drobnoustrojów. Dodatkowo tłuszcz ma dobry wpływ na nasz metabolizm.
A jakie tłuszcze wybierać do potraw na zimno? Również te nierafinowane. Najlepszym wyborem będą oleje lniane, rzepakowe czy z orzechów włoskich.
Chociaż wiele osób odchudzających się rezygnuje z tłuszczów, nie powinnyśmy tego robić. Oleje, oliwy i masła zawierają potrzebne nam kwasy tłuszczowe nienasycone, a do tego – jak już zostało wspomniane – właśnie w nich rozpuszczają się niektóre witaminy. Pamiętajcie więc, by włączać tłuszcze do swojego jadłospisu – oczywiście z umiarem i z głową.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze