Obchody końca starego i początku nowego roku są niemniej wiekowe niż święta Bożego Narodzenia. W zależności od religii wypadały niekoniecznie w styczniu, a nawet w marcu bądź nawet kwietniu. W Europie również świętujemy Nowy Rok 1 stycznia od mniej więcej końca XVII wieku. Współczesną nazwę noworocznej zabawy – Sylwestra - być może zawdzięczamy katastroficznym przepowiedniom milenijnym, kiedy to w roku 999 głoszono, że w noc tysięcznego Nowego Roku skończy się świat. Przebudzi się smok Lewiatan uwięziony w lochach Watykanu (ujarzmiony kilkaset lat wcześniej przez papieża Sylwestra I), a uwolni go z kolei ówczesny papież Sylwester II. Początkowo w strachu, potem już w radości, że nic się jednak nie stało, ludzie cieszyli się z przejścia w nowe tysiąclecie. Później już oficjalnie papież pobłogosławił ludzkość, a w podzięce (lub ku czci) od mieszkańców bale i zabawy grudniowo – styczniowe we Włoszech przyjęły nazwę od jego imienia. To jedna z wersji. Jakie by jednak nie były, stwierdzonym faktem jest jednak, że w każdym kraju istnieją różne zwyczaje mające zapewnić powodzenie i dobrobyt. Bez względu na to czy dotyczą Europy, Japonii lub Chin, można w nich znaleźć dużo podobieństw i prawie identyczne ogólne wskazówki.
Większość z nich wiąże się z przygotowaniem duchowym i fizycznym na zakończenie starego roku. Należy posprzątać dom, wyrzucić lub spalić rzeczy zbędne lub nieużywane. Także te, które kojarzą się nam się negatywnie ze zdarzeniami z minionych miesięcy. Pamiętajmy również o zebraniu prania z suszarki bo schnące rzeczy mogą przenieść nasze troski ze starego w nowy rok! W zależności od tego, w której części świata mieszkamy, możemy przybrać nasze lokum zielonymi gałązkami, kwiatami, zapalić pachnące kadzidełka lub przy wejściu zawiesić ozdoby mające ochraniać nasze mieszkanie od złych duchów. W większości religii Nowy Rok nie poprzedza post (jak naszą Wigilię). Można przygotować ucztę z produktów, które również według niektórych wierzeń symbolizują zdrowie bądź bogactwo. W Japonii np. zwyczajowo zamyka się na kilka dni wszystkie sklepy, dlatego też zwykle potrawy noworoczne przygotowuje się wcześniej lub z produktów łatwych do przechowania (słodycze, suszone owoce, konserwowane w occie). Niektóre z nich również symbolizują bogactwo czy dostatek. Tam też wszyscy oczekują o północy na wybicie stu ośmiu uderzeń świątynnych gongów. Według buddyjskich tradycji w tej liczbie mieszczą się wszystkie udręki i grzechy ludzkie; w Nowy Rok jednocześnie dzięki tym uderzeniom następuje uwolnienie i oczyszczenie duszy, co daje nadzieję na nowy, lepszy rok. Tradycyjne dla nas z kolei wystrzały petard czy eksplozje sztucznych ogni również można porównać z symboliką obecną w kilku państwach. Jest to bowiem doskonała metoda na odstraszenie złych duchów i wyrażenie radości z nadejścia Nowego Roku. W Hiszpanii natomiast, by zapewnić sobie dobre wejście w nadchodzący rok, należy zjeść 12 winogron w trakcie wybijania północy – po jednym na każde uderzenie dzwonu. Najlepiej jeszcze stać przy tym na lewej nodze, tak by mieć pewność, że po północy pierwszy krok wykonamy prawą. Jak już wejdziemy w Nowy Rok, warto jest odwiedzić znajomych lub pomodlić się. Jeżeli wybierzemy wizytę, możemy zabrać dla przyjaciół potrawy zapewniające szczęście. W niektórych częściach Anglii jest to np. rodzaj trójkątnych ciastek nadziewanych farszem mięsnym, a z kolei w Izraelu są to jabłka w miodzie, których smak ma gwarantować słodkość nadchodzącego roku. O ile po zjedzeniu świątecznych przysmaków lub hucznej zabawie ogarnie nas znużenie i pójdziemy wreszcie spać, warto pod poduszkę włożyć symbol zapewniający nam bogactwo lub szczęście. Należy także przygotować notatnik, by zapisać pierwszy noworoczny sen, który może stać się wróżbą na nadchodzące miesiące. Jeśli spodziewamy się gości po Sylwestrze, przyjrzyjmy się, kto pierwszy wchodzi do naszego domu. Ponoć dla kobiety szczęście oznacza gość mężczyzna i odwrotnie dla mężczyzny - kobieta. Tradycyjnie jest to także czas podejmowania nowych wyzwań lub postanowień. Możemy wtedy zapisać je na kartce papieru. W zależności od tego, czego dotyczy życzenie, może to być np. różowa kartka, jeśli chodzi o miłość, zielona dotyczy rodziny, a fioletowa, jeśli prosimy o zmianę. Składając natomiast prośbę przed domowym buddyjskim ołtarzem w Japonii, pragnienie można zmaterializować za pomocą laleczki, która ma głowę bez zaznaczonych oczu ani uszu. W czasie proszenia domalowuje się jej jedno oko, drugie, gdy życzenie się spełni. Jeśli tak się nie stanie – palimy ją w trakcie następnego Nowego Roku. Podobnie z zapisywaniem życzeń – odkładamy gdzieś i zostawiamy to, co chcemy, by się spełniło, palimy to, co ma nas opuścić. Inne metody zapewniające szczęście, to chociażby założenie na Sylwestra czerwonej bielizny lub kupowanie nowej odzieży na Nowy Rok.
Bez względu zatem na to, w której części świata żyjemy, nasze zwyczaje, choć różne, radzą nam podobnie. Uporządkować to, co za nami, oczyścić przestrzeń na to, co nadchodzi. W dobrym nastroju przywitać Nowy Rok i cieszyć się z niego aż do końca następnego grudnia. A zatem pozostałych kilka dni przeznaczmy na sprzątnie i przemyślenie, czego chcielibyśmy pozbyć się, a co jest nam szczególnie potrzebne. Potem już tylko wrzućmy złoty pierścionek do kieliszka z szampanem i tak zapewniwszy sobie powodzenie finansowe (lub wierność małżonka, jeśli będzie to obrączka ..) ze spokojem możemy przywitać nadchodzący rok.
Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)
Komentarze