Piękno staje się pojęciem niezwykle obszernym i uniwersalnym. W czasach współczesnych możemy zaobserwować, właściwie co dekadę, zmiany dotyczące preferencji wyglądu czy estetyki. Zainteresowaniem jednych będzie cieszyć się całkowicie naturalna powierzchowność, uwagę innych przyciągać będą - od mocno podkreślonych 'kocich oczu', różnych przebitych części ciała (chociażby słynne tunele), tęczowe kolory włosów po - właśnie tatuaże. Skąd, wśród takiej różnorodności, biorą się uprzedzenia do tatuowania? Wszak piękno jest o tyle różnorodne, o ile powiększa się pole manewru jego postrzegania.
Jak świat długi i szeroki, tak i tatuaże znajdują liczne funkcje. W krajach afrykańskich młode dziewczyny tatuują sobie całe twarze, na znak tego, że stały się już kobietami. W Indiach, panny młode mają malowane piękne spiralne wzory na rękach i nogach. Bardzo często tatuaże mają znaczenie religijne, związane są z obyczajami czy tradycjami.
Do naszego kraju wszelkie trendy docierają głównie z Zachodu. Śledząc tendencje modowe, można stwierdzić, że pojawiło się już wszystko. Jednak nie do pomyślenia jest, żeby na ulicach Nowego Jorku czy Londynu, osoba z widocznym tatuażem była wytknięta czy wzbudzała większe emocje. Oczywiście, nie może być przymusem, by każdy akceptował taki rodzaj „ozdoby”, jednak wciąż nie jest to do końca sprawa indywidualna.
W Polsce nastawienie do wytatuowanych osób i samych tatuaży w dużej mierze zależy od wieku. Starszym często mogą kojarzyć się one z marginesem społecznym, gangsterami, więzieniem, wzbudzają strach, nawiązują też do obozów koncentracyjnych - ogólnie mało przyjemny obraz. Młodsi raczej pozbawieni są takich spostrzeżeń. Tatuują się, chcąc w ten sposób ubarwić osobowość, wyrazić siebie, dodać nieco pikanterii czy ze zwykłej sympatii do takiego upiększania. Tatuaż wkroczył na poziom wartości artystycznych.
Ciągle jeszcze widoczne obrazy na ciele nie są mile widziane wśród pracodawców. Często decyzja o wykonaniu „dziary” zależy od tego, w takiej profesji chcemy znaleźć zatrudnienie.
Z pewnością przyszły prawnik czy bankowiec, będzie miał problem z zawiązaniem współpracy w swoim zawodzie z widocznym tatuażem. I będzie to trwało tak długo, jak długo są one postrzegane negatywnie. Wystarczy zapytać przypadkowe osoby na ulicy – potencjalnych klientów, jakie jest ich zdanie na ten temat. Prawdopodobnie pojawią się podejrzenia o kryminalną przeszłość, związek z narkotykami czy brak poważnego traktowania petenta. Może wydać się to śmieszne, przecież powinny liczyć się umiejętności czy właściwe kompetencje.
Dużo łatwiej będzie muzykom, osobom obracającym się w kręgach związanych z modą, filmem, sztuką, a już szczególnie żadnych trudności nie będzie sprawiało posiadanie takich ozdób ludziom związanych z show-biznesem. Jednak do tego, trzeba mieć niezłe parcie na szkło.
Jeśli jednak, mimo społecznych zahamowań, zdecydujemy się na wykonanie takiego „obrazu”, lepiej zadbać, by odbywało się to w bezpiecznych warunkach. Obecnie dostępne są liczne studia tatuażu. Warto sprawdzić, jaką renomą cieszy się wybrana przez nas pracownia – czy dysponuje odpowiednimi warunkami oraz czy jest w stanie wykonać tatuaż, w taki sposób, w jaki nam to odpowiada. Pamiętajmy, że jest to „dodatek” na całe życie i ma się on nam podobać, a nie stanowić szkaradny załącznik.
Patrycja Barowicz
(patrycja.barowicz@dlalejdis.pl)
Komentarze