Jeśli uczyć się pieczenia, to od najlepszych!

Recenzja książki „Ciasta pikantne i słodkie”.
Michel Roux lubi innowacje. Każdy jego pomysł jest przemyślany i dopieszczony, by w pełni pozwalał cieszyć się naszemu podniebieniu.

Prawie 300 stron przepisów, smakowite ilustracje, przystępne tłumaczenie oraz niezwykłe pomysły, by zaskoczyć naszych gości. Pozostaje tylko jedno „ale.” Niedostępność niektórych składników oraz trudność wykonania, może odstraszyć niejednego „domowego” kucharza, który w przeciwieństwie do twórcy przepisów, nie posiada żadnej gwiazdki Michelin.

Podobno, jeśli się uczyć, to od najlepszych. Tak można powiedzieć o Michelu Rouxie, blisko 70-letnim francuskim kucharzu, który w latach 70. podbił serca i żołądki Brytyjczyków. Do dziś jest jednym z najbardziej cenionych kucharzy, a swoją wiedzą stara się podzielić nie tylko z kucharzami pracującymi w renomowanych restauracjach, ale także ze zwykłymi adeptami sztuki kulinarnej.

Czego można nauczyć się od Rouxa? Jego najnowsza publikacja „Ciasta pikantne i słodkie” odkryje przed nami, jak wielką sztuką i niekoniecznie trudną, według opinii autora, jest pieczenie ciast. Nauczymy się więc prostego przygotowania ciasta kruchego oraz ciasta na tarty, a także wielu sposobów na ich wykorzystanie. Bo nie każdy wie, że ten rodzaj ciasta można podać zarówno z cykorią, papryką i pieczarkami, jak i bardziej tradycyjnie z jabłkami, wiśniami i migdałami. Ciasto kruche z malinami i czekoladą z pewnością skusi niejednego łakomczucha, a drożdżowe ciasto maślane rozpłynie się w ustach.

Największym wyzwaniem nie tylko dla żółtodziobów, ale i dla kucharzy z większym stażem, będzie wykonanie ciasta francuskiego oraz pasztetów w kruchym cieście. Niezwykle żmudne, pracochłonne oraz dość skomplikowane przepisy polecam najbardziej wytrwałym. Jeżeli jednak podołają wyzwaniu, prezentem dla nich będzie z pewnością skosztowanie paluszków z oliwkami, żabnicy z ziołami, couques, czy palmiers (małych, chrupiących ciasteczek) oraz tarty Tatin.

Osobiście polecam ciasto ptysiowe, które możemy wszechstronnie wykorzystać i jest niezbyt trudne w wykonaniu. Udany przepis na eklerki czekoladowe, czy torcik Saint Honore z bitą śmietaną, godny jest z pewnością zachwytu zaproszonych gości.

W książce „Ciasta pikantne i słodkie” receptury klasyczne uwspółcześniono, współczesne-zmodyfikowano, by wprowadzić nieznane dotąd smaki lub zasugerować lżejszy sposób ich przygotowania. Czy przepisy są łatwe? Raczej nie, ale czasem warto się postarać, by odnaleźć zachwyt w oczach bliskich i poczuć się jak szef kuchni, któremu przewodnik Michelin przyznał trzy gwiazdki! Smacznego.

Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)

Michel Roux, „Ciasta  pikantne i słodkie”, Bellona, Warszawa 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat