Jola Rutowicz. Czy rok 2009 będzie należał do niej?

Wywiad z Jolą Rutowicz.
Kontrowersyjna, od kilku miesięcy wciąż "na językach" nie tylko dzięki wygranej w czwartej edycji "Big Brothera" i udziałowi w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie III".

Rozgłos zawdzięcza przede wszystkim swojej barwnej osobowości.

Charakterystyczny image Joli znają chyba wszyscy. Znaki rozpoznawcze: tipsy, ubrania z lateksu i słynny jednorożec, z którym się nie rozstaje. Porównywana do Dody i Frytki. A jedyne, co ją z nimi łączy, to potyczki słowne. Bo Jola nie jest postacią wyreżyserowaną. To esencja naturalności z wszystkim wadami i zaletami. Jako ekscentryczna indywidualistka szybko wywołała szum medialny i stała się "zwierzęciem telewizyjnym." Nic dziwnego, ma na koncie udział w popularnych programach rozrywkowych i nieudany związek z Jarkiem Jakimowiczem, o którym swego czasu było głośno Ostatnio pojawiła się również szansa zaistnienia na dużym ekranie. Prawda czy mało zabawny żart?

Jolanta Rutowicz nie odkrywa jednak siebie do końca. Opinie na swój temat zbywa ciętymi ripostami. Widzimy tylko zewnętrzną otoczkę. Mówi o sobie tylko tyle, ile uważa za słuszne. Nam również.

Czujesz się gwiazdą?
Jola Rutowicz: ...

Media bawią się Tobą, czy Ty mediami?
J.R. Cały showbiznes jest zabawą. A ja się świetnie w nim bawię. Media beze mnie zanudziłyby się na śmierć. W polskim showbiznesie brakuje ludzi z temperamentem i charyzmą, ale na szczęście pojawiłam sią ja ? Jolanta Rutowicz, czyli wybawienie!

Ile jeszcze zostało ?prawdziwej? Joli w tej, którą widzimy?
J.R. Boże, prawdziwej Jolanty zostało jeszcze w miarę dużo, by ją dalej odkrywać. Powodzenia!

Stałaś się popularna. Nie masz czasem ochoty na ucieczkę od tego, co dzieje się dookoła Ciebie?
J.R. Nie, dobrze mi póki co.

Mówi się o Tobie, że jesteś kolejną ?królową kiczu? zaraz po Dodzie i Frytce. Zgadzasz się z tym?
J.R. Kiczu? Nie, jestem królową królowych.

Frytka powiedziała, że żal jej Ciebie. Co ty na to?
J.R. Nic dziwnego, skoro nazwałam ją dziwką.

Zwracasz uwagę nie tylko zachowaniem, ale również strojem. Skąd w Tobie upodobanie do lateksowych ciuchów, tipsów?
J.R. Upodobanie? Ja się urodziłam w tipsach i lateksie. Tak mi się bynajmniej wydaje. Jestem królową lateksu i długich pazurków! Każdy ma swojego bzika, a to jest właśnie mój!

Nie rozstajesz się ze swoim jednorożcem. Dlaczego jest taki ważny?
J.R. Jest i już. Śpię z nim codziennie. To świetny przepis na piękną cerę i świetny wygląd już od rana.

Masz faceta?
J.R. Hmm... Po Jarku Jakimowiczu nie chcę nikogo mieć... Przyda mi się przerwa.

Jaki powinien być mężczyzna, z którym zwiążesz się na stałe, któremu urodzisz dzieci?
J.R. Mam taką nadzieję, że kiedy będę już gotowa na dzieci (czyli za jakieś 150 lat), to medycyna będzie już na takim poziomie, że mój książę urodzi je za mnie.

Książę, czyli?
J.R. Ideał! Musi posiadać stajnię z konikami, fabrykę błyszczyków, pasek z flagą Wlk. Brytanii, brązowe buty w czubek i czarne auto.

Czego naprawdę chce w życiu Jola Rutowicz?
J.R. Zamienić świat w bajkę!!!

Katarzyna Stec
(redakcja@dlalejdis.pl)


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat