Staramy się wyrobić pewne pozytywne nawyki, wiedząc, że "czym skorupka za młodu...". Niestety niektóre tematy omijamy, traktując je za mało ważne. Np. sposób przygotowania kanapek. Wbrew pozorom sprawa niezwykle istotna, bowiem nieprzekazanie dziecku zasad dotyczących właściwego przygotowania kanapek do szkoły może skutkować m.in. zniechęceniem dziecka, brakiem ochoty na niechlujnie przygotowaną przekąskę i wyborem między głodem, a wycieczką do szkolnego sklepiku celem zakupienia chipsów i batoników.
Pyszne wnętrze
Naszą kanapkową lekcję zacznijmy od składników. One decydują o tym, jakie wartości odżywcze trafiają do organizmu dziecka, dostarczają mu energii oraz mają wpływ na to, czy pociecha w ogóle sięgnie po kanapkę. Nie czarujmy się jednak: dla dziecka mniej istotne są składniki odżywcze, a ważniejszy jest po prostu smak. Nie ma więc sensu zmuszanie go do szykowania kanapek z czymś, czego nie lubi - gdy tylko dojdzie do szkoły, zawiniątko wyląduje w koszu, lub dziecko "zapomni" zjeść śniadanie. Lepiej wskazywać mu produkty jednocześnie smaczne i zdrowe. Prócz dobrych wędlin i serów, warto na taką listę wpisać również pasztet, np. Pasztet Podlaski, który nie tylko świetnie smakuje, ale i ma tę zaletę, że się bardzo łatwo rozsmarowuje - nawet przy użyciu plastikowego, bezpiecznego noża. Dodatkowym plusem jest jego niska zawartość kalorii i tłuszczu, w porównaniu do dostępnych na rynku pasztetów. Warto też wspomnieć o produktach, które w roli kanapkowego składnika nie są najlepszym pomysłem, np. jajkach czy produktach rybnych. Co prawda są one zdrowe, jednak również mocno "nietowarzyskie". Z taką kanapką dziecko zamiast drugiego śniadania może się najeść wstydu.
I zawija je w sreberka?
Nie mniej ważną kwestią jest odpowiednie zapakowanie kanapki. Jeśli przekażemy dziecku, na co zwracać uwagę, oszczędzimy kłopotu i jemu, i nam. Wyciąganie z plecaka książek pokrytych pomidorami nie należy przecież do najprzyjemniejszych. W roli opakowania niezmiennie od lat najlepiej sprawuje się po prostu papier śniadaniowy umożliwiający spakowanie szybkie, pewne, a przy tym bezpieczne. Najdłużej też utrzymuje walory smakowe przekąski... W tym miejscu warto uczulić dziecko, że kanapki nadają się do spożycia wyłącznie w dniu przygotowania. Następnego dnia nie dość, że nie smakują już najlepiej, to jeszcze ich spożycie może się dla dziecka skończyć sensacjami żołądkowymi.
Komentarze