Każdy z nas jest jak Różewicz

Dzisiejsza walka z depresją.
Depresja, bezsenność, kryzysy psychiczne... to norma dzisiejszych czasów. Tadeusz Różewicz przeżywał coś podobnego do przeżyć dzisiejszego człowieka. Z jedną różnicą. Różewicz przeżył wojnę.

Tadeusz Różewicz to polski poeta, dramaturg, prozaik i scenarzysta. Jest twórcą wielu wierszy dotyczących tematyki wojennej. Autor należy do tzw. pokolenia „Kolumbów”, czyli ludzi urodzonych na początku lat dwudziestych XX wieku, których wojna zaskoczyła w momencie dojrzewania. Jednym z wierszy tegoż autora jest „Ocalony”, w którym podmiot liryczny mówi sam o sobie, jakoby autor przemawiał swymi słowami do czytelnika.

Autor utożsamił się z osobą mówiącą w tym wierszu i słowa takiej jak "cnota", "występek", "prawda" i "kłamstwo" – uważa za stertę wyrazów, niegdyś wartości – dziś nieistniejących poprzez realia tragizmu, jakie przeżył. Dowiadujemy się dzięki temu wierszowi, że ludzie w obliczu wojny zmieniają się. Strach, lęk, głód – wszystko to prowadzi do zachwiania wartości i autorytetów. Człowiek, który przeżył wojnę, nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Rany na psychice są zbyt świeże, nie zabliźniają się. Nadaremno szuka on pomocy, nauczyciela. Sam musi poradzić sobie z bólem i cierpieniem. Jego ciało ocalało, ale duch w pewnym sensie umarł – wyzuł się z moralności.

Pascal wierzył w dualizm duszy i ciała – to dusza jest sercem człowieka, bez którego nie może on funkcjonować, a ciało jedynie „nośnikiem”, czymś zewnętrznym i nie ważnym tak jak dusza. Mimo tego, że Różewicz przeżył to w środku, w głębi swej duszy jest martwy i niezdolny do funkcjonowania.

Czy te objawy "rozkładu duszy" nie są nam znane? Czy rzeczywiście dzisiejszym ludziom potrzebna jest wojna, aby czuli się pozbawieni emocji? Otóż, nie. Wojna może być metaforą codziennej walki z "ciułaniem" pieniędzy, ciężkiej pracy, braku czasu wolnego, stresu spowodowanego zbyt szybkim tempem życia. Człowiek nie ma czasu na zastanowienie się: "Czego właściwie ja chcę?", a jedynie musi sprostać wymaganiom innych. Ponadto wielu ludzi odchodzi od Kościoła. Niegdyś ksiądz podczas spowiedzi naprowadzał człowieka na właściwą ścieżkę, doradzał mu w trudnych chwilach, pomagał w cierpieniach. Dziś rolę tę przejmują psychologowie, którzy za swe porady roszczą sobie 100 złotych za godzinę. Wszystko kręci się wokół pieniądza. Żeby zjeść i posłać dzieci do szkoły muszę iść do pracy, nawet mimo swojej choroby. Jestem chory, więc przeznaczam pieniądze na leki i nie stać mnie, żeby wysłać swoje dziecko na wycieczkę. Dziecko to buntuje się, obraża, nie pomaga w domu. Pali w końcu po kątach, bo nikt nie chce trzymać się z biedakiem. Obiady w niedzielne południe stają się rzadkością, bo ciężko zebrać się rodzinnie przy jednym stole. Tata zmęczony, mama smutna, dzieci zawiedzione.

Każdy z nas jest jak Różewicz. Gnijemy w środku. Prowadzimy wojnę sami ze sobą, nie potrafiąc cieszyć się z tego co mamy i nie próbując rozwijać się. Najtrudniejsze jest wydostanie się z tego wiru codzienności. A może by tak zawiesić broń i nie myśleć o tym, co sprawia, że przestajemy się uśmiechać? Może wystarczy uśmiechnąć się do swojej mamy i zauważyć, że robi wszystko co w jej mocy, aby żyło się nam jak najlepiej? To tylko pobożne życzenie. Najprawdopodobniej będzie tak, że zrozumiemy to, kiedy my staniemy w przeciwnej roli. Kiedy to nam przyjdzie utrzymać rodzinę. Dopiero kiedy widzimy świat z innej perspektywy jesteśmy w stanie coś zrozumieć.

W pewnej mierze różnimy się od Różewicza. Jego wojna się skończyła, a on nadal nosił jej brzemię. My naszą możemy skończyć bez jakiegokolwiek brzemienia. Po prostu coś zmień, bo inaczej na zawsze pozostaniesz w konflikcie ze sobą.

Klaudia Rogaczewska
(klaudia.rogaczewska@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat