W każdej rodzinie prędzej czy później pojawi się sytuacja stresowa. Wiele z nich jesteśmy w stanie przeczekać. Dostrzegamy nawet ich pozytywne strony. Uczenie się na błędach, większa motywacja, doświadczenie. Kiedy chodzi o chorobę, która dotyka naszych bliskich – wszystko się kończy. Nie ma dobrych stron, nie ma spokoju. Pojawia się strach, panika i niedowierzanie. Bo jak przygotować się na najgorsze?
Po pierwsze i najważniejsze: nikt nigdy nie przygotował się na śmierć bliskiej osoby. Jest to niewykonalne. To relacje, których nie da się zastąpić. W momencie pojawienia się poważnej choroby, złe myśli nas nie opuszczają. Bardzo ważne jest, aby nie martwić się na zaś. Skupianie się na chwili obecnej, jest w takiej sytuacji kluczowe. Dlaczego myśleć o kimś, jakby ten przeżywał już ostatnie dni swojego życia? W dobie dzisiejszej medycyny, możliwe jest prawie wszystko. Największe i najtrudniejsze zadanie ma mózg człowieka. On w każdej chorobie pełni ogromną rolę. Kiedy podda się sam człowiek, nawet medycyna jest bezradna. Dlatego tak ważna jest rodzina, która wierzy w powrót do zdrowia. Ma być to wiara pełna i głęboka. Uśmiechanie się przy chorym, a płakanie tuż po wyjściu nie ma żadnego sensu.
Wielokrotnie stykając się z diagnozą „rak”, mamy poczucie niezrównanej tragedii. W dzisiejszych czasach nie jest to wyrok, należy o tym pamiętać. Do rozwoju i rokowań dochodzi wiele czynników. Kiedy bliska nam osoba zachoruje, należy zrobić wszystko, aby pomóc jej przez to przejść. Radykalna zmiana życia w niczym nie pomoże. Ciągłe zamartwianie, czytanie o chorobie w Internecie, niedosypianie, zmiana planu dnia. To typowe dla osób, które żyją blisko z chorym. Tłumacząc punkt po punkcie. Zamartwianie osłabia nasze racjonalne myślenie. Tworzą się w głowie najczarniejsze wizje, które blokują przepływ dobrych rozwiązań. Czytanie o chorobie na nieprofesjonalnych stronach internetowych. Nie polecam, a wręcz mocno odradzam. W takich miejscach może wypowiedzieć się każdy. Może napisać o fatalnych skutkach chemii i o tym, że lepiej się poddać niż przez to przechodzić. Osłabiony mózg chorego może chętnie przyswoić sobie taką informacje. W rezultacie zacznie źle reagować na zabiegi lub będzie chciał się poddać. Siła sugestii ma być tylko pozytywna! Sen to zawsze najlepsza regeneracja i najspokojniejszy czas. Tak powinno się go traktować. Naładowane baterie to podstawa. Zmiana planu dnia nie wpływa korzystnie. Rutyny potrzebuje każdy człowiek. Jeżeli osoba w Twojej rodzinie jest chora, a co niedziele chodziła spacerem do kościoła – uszanuj to. Nawet, jeżeli jest słaba i być może jej się nie chce, zadbaj o to. Da jej to poczucie bezpieczeństwa. Wszystko jest tak, jak było. Moje życie toczy się dalej, a ja walczę. Mam nadzieję, siłę i oczekuję cudów.
To, jak duże znaczenie w procesie leczenia ma psychika – wszyscy wiemy. Dbanie o to, aby działała poprawnie u chorego, jest bardzo ważne. Nie możemy oczekiwać zapału, entuzjazmu i energii, ale musimy się o to postarać. Nasze podejście ma bardzo duże znaczenie. Otoczenie chorego murem siły, bezpieczeństwa i spokoju daje mu podwaliny do wyzdrowienia. Psychika każdego członka rodziny, składa się na stan bliskiej nam osoby. Miłość, troska, siła i radość ze wspólnych chwil.
Paula Purgał
(paula.purgal@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze