Artykuł powstał we współpracy z RedSeaZone - szkoła kitesurfingu w Egipcie.
Choć luty jest jednym z chłodniejszych miesięcy w regionie, to "chłód" jest tu pojęciem względnym - dla kitesurfera oznacza głównie konieczność założenia pianki i brak uciążliwych upałów, które latem potrafią wyssać całą energię. To okres, gdy Morze Czerwone zamienia się w spokojniejsze miejsce do pływania, z większą przestrzenią na wodzie i bardziej kameralną atmosferą w bazach.

Największą zaletą Egiptu w lutym jest połączenie krótkiego lotu z Europy ze stałą obecnością słońca. Gdy w Europie panują mróz i szarość, nad Morzem Czerwonym niebo jest prawie bezchmurne. Dla kitesurferów ważna jest stabilna sytuacja pogodowa - w lutym północne wiatry pasatowe regularnie docierają do wybrzeża, a brak ekstremalnych upałów pozwala na długie sesje na wodzie bez ryzyka przegrzania.
Dużym plusem są też ceny i dostępność. Luty wypada poza głównym sezonem wakacyjnym, co przekłada się na tańsze loty i hotele, często z bezpośrednim dostępem do spotów. Mniejszy tłok na wodzie oznacza większe bezpieczeństwo, łatwiejszą naukę dla początkujących oraz więcej miejsca na trening nowych trików dla zaawansowanych.
Luty zyskuje szczególnie wśród "cyfrowych nomadów" oraz ambitnych amatorów, którzy chcą zbudować formę przed wiosną w Europie. Bazy w El Gounie czy Hurghadzie są wtedy pełne życia, ale panuje w nich znacznie większy porządek niż w gorącym sierpniu. Na spotach pojawiają się głównie osoby, dla których pływanie jest głównym celem wyjazdu, a nie tylko dodatkiem do wakacji.
W tym miesiącu często odbywają się kite-campy i szkolenia progresywne. Instruktorzy mają więcej czasu dla kursantów, a warunki - choć wymagają pianki - są bardzo przewidywalne i czytelne, co sprzyja szybkim postępom.
W lutym nad Morzem Czerwonym przeważa wiatr z północy (N) i północnego zachodu (NW). Na większości spotów daje to kierunek side-shore lub side-on-shore, co sprzyja bezpieczeństwu. Średnia prędkość wiatru w dni wietrzne wynosi zwykle od 15 do 22 węzłów, choć czasem układy niskiego ciśnienia znad Morza Śródziemnego przynoszą silniejsze podmuchy, sięgające 25-30 węzłów.
Typowe dla tego okresu jest to, że wiatr rozkręca się rano. Najmocniej wieje często tuż po wschodzie słońca i utrzymuje się do wczesnego popołudnia. Dzięki wspomagającej termice wiatr jest bardziej równy i mniej "szarpiący" niż na śródlądowych akwenach w Polsce.
Statystycznie luty przynosi około 14-18 dni z wiatrem wystarczającym do pływania (powyżej 12-13 węzłów). Przy wyjeździe na tydzień daje to bardzo duże szanse na minimum 4-5 dni konkretnego pływania. Trzeba jednak pamiętać, że zima w Egipcie potrafi być zmienna - zdarzają się kilkudniowe okresy słabego wiatru, po których przychodzą serie bardzo mocnych wiatrów, trwające bez przerwy kilka dni.
W zestawieniu ze styczniem, luty zwykle wypada lepiej pod względem częstotliwości wiatru. To dobry moment na rozkręcenie się przed marcem, który tradycyjnie otwiera najbardziej wietrzne półrocze w Egipcie.
Choć mówimy o tym samym regionie, lokalne ukształtowanie terenu wpływa na wiatr. El Gouna ze swoimi szerokimi lagunami zapewnia bardzo stabilny wiatr, ale przy płytszej wodzie przy mocniejszych podmuchach może tworzyć się lekki chop. Hurghada ma wiele spotów z głębszą wodą, gdzie wiatr bywa trochę silniejszy dzięki braku przeszkód terenowych.
Safaga (zwłaszcza Soma Bay) jest znana z efektu Venturiego - wiatr bywa tu często o 2-4 węzły mocniejszy niż w Hurghadzie, ponieważ okoliczne góry "ściskają" i przyspieszają przepływ powietrza. Marsa Alam to z kolei kierunek dla osób szukających najcieplejszej wody i zwykle bardziej równych wiatrów, przy czym spoty są tam często dalej od miasta i infrastruktury.

Luty przynosi spory kontrast między dniem a nocą. W dzień temperatura w słońcu często przekracza 23-25°C, co pozwala na opalanie i chodzenie w krótkim rękawku. Po zachodzie słońca (około 17:00-18:00) temperatura szybko spada do około 12-15°C. Przy wietrznej pogodzie odczuwalny chłód jest większy, dlatego po wyjściu z wody ważne jest szybkie przebranie się w ciepłe ubrania.
Dla kitesurfera luty jest bardzo komfortowy do wysiłku. Nie ma upałów, które męczą, a rześkie powietrze przyspiesza regenerację po pływaniu. Dobrze jest jednak mieć ze sobą bluzę i długie spodnie na wieczorne wyjścia do mariny albo na kolację.
W lutym woda w Morzu Czerwonym ma najniższą temperaturę w roku - około 21-23°C. Dla osoby, która tylko chwilę się kąpie, może to wydawać się przyjemne, ale kitesurfer spędzający w wodzie kilka godzin potrzebuje pianki. Wiatr i mokra skóra powodują szybkie wychłodzenie (tzw. efekt chłodzenia wiatrem).
Najczęściej polecana jest długa pianka 4/3 mm lub 3/2 mm. Osoby bardziej wrażliwe na zimno lub te, które planują długie sesje szkoleniowe (częste stanie w wodzie), mogą wybrać piankę 5/4 mm lub założyć pod spód dodatkową koszulkę neoprenową. Buty neoprenowe nie są konieczne ze względu na samą temperaturę, ale mogą się przydać tam, gdzie dno jest koralowe.
Deszcz w Egipcie w lutym praktycznie nie występuje. Szansa na opady jest bardzo bliska zeru, a jeśli już się pojawią, są to krótkie, kilkuminutowe mżawki, które szybko znikają. Niebo jest zwykle bardzo czyste, z mocnym słońcem i świetną widocznością.
Zdarzają się wysokie, delikatne chmury, ale nie przeszkadzają one w pływaniu i często tworzą po prostu ładne tło do zdjęć. Brak opadów wiąże się też z niską wilgotnością powietrza, co bywa dużą ulgą dla osób z problemami oddechowymi.
W lutym dzień trwa około 11 godzin, z czego przeciętnie 8-10 godzin to pełne słońce. Słońce wschodzi około 6:30, a zachodzi przed 18:00. Dla kitesurfera oznacza to szerokie okno na pływanie - najlepiej korzystać z wody między 9:00 a 16:00, kiedy słońce grzeje najsilniej, a woda wydaje się najcieplejsza dzięki odbiciu światła od jasnego dna lagun.
El Gouna to najbardziej "miejskie" i uporządkowane rozwiązanie. System lagun daje płaską wodę, co w lutym, przy silniejszym wietrze, jest ogromną zaletą. Bazy kitesurfingowe (np. RedSeaZone) są bardzo dobrze wyposażone - mają kompresory, przechowalnie sprzętu i pomoc beach-boyów, co w chłodniejsze dni pomaga szybko przygotować się do pływania.
Hurghada oferuje większy rozrzut cen i dostęp do różnych spotów, takich jak Magawish czy Blue Lagoon. W otwartych kanałach między wyspami wiatr potrafi być bardziej stabilny, ale dojazdy łodzią bywają mniej wygodne, zwłaszcza w chłodniejsze poranki. Marsa Alam to propozycja dla osób, które lubią spokój i są bardziej "odporne" na prostsze warunki. Wiatr pojawia się tu statystycznie trochę częściej niż na północy, a woda jest o 1-2°C cieplejsza, co w lutym wyraźnie poprawia komfort.

Przy typowych warunkach wiatrowych najbardziej uniwersalny zestaw dla osoby o wadze około 80 kg to latawce 9 m i 12 m. Dwunastka przydaje się w słabsze dni (13-16 węzłów), a dziewiątka jest idealna na standardowe lutowe wiatry powyżej 20 węzłów. Jeśli masz zapas miejsca w bagażu, warto zabrać też 7 m - zdarzają się silniejsze fronty, przy których mały latawiec daje bezpieczeństwo i dużo frajdy.
Dla lżejszych riderów (wiele kobiet i młodzież) dobrym zestawem będzie 7 m i 10 m. Przy dłuższym pobycie warto pomyśleć o desce typu "lightwind" lub foilu - pozwoli to wykorzystać słabsze dni i więcej czasu spędzić na wodzie.
Oprócz pianki 4/3 mm dobrze mieć lekką kurtkę neoprenową lub tzw. "windstopper", który można założyć na piankę podczas przerw lub w trakcie przepływu łodzią na spot. Taka dodatkowa warstwa chroni przed przenikliwym wiatrem. Czapka neoprenowa lub opaska na uszy też mogą się przydać rano, aby zmniejszyć ryzyko zapalenia ucha.
Przydadzą się także okulary przeciwsłoneczne z dobrym filtrem i paskiem trzymającym na głowie. Odbite od wody słońce w Egipcie jest bardzo mocne nawet zimą, a ochrona oczu przed UV i słoną wodą mocno podnosi komfort podczas długich sesji.
Pakując się na luty, warto myśleć o ubraniu warstwami. Na wodę: długa pianka, lycra z filtrem UV (można ją założyć pod piankę, żeby było cieplej) oraz krem z filtrem mineralnym (zink), który nie spływa tak szybko. Na ląd: klapki na co dzień, ale też pełne buty i ciepłe skarpety na chłodniejsze wieczory. Bluza z kapturem to absolutny "must-have" zimą w Egipcie - osłania głowę i szyję przed wiatrem po zejściu z wody.
Dobrze zabrać też podstawowy zestaw serwisowy do latawców. Pompki zwykle są dostępne na miejscu, ale zapasowe linki czy łatki do poszycia mogą uratować wyjazd. Przyda się także powerbank - w niższej temperaturze baterie w telefonach i kamerach sportowych rozładowują się szybciej.
W lutym największym zagrożeniem nie jest słońce, ale wychłodzenie i odwodnienie. Pij dużo wody, nawet jeśli nie czujesz pragnienia - suchy wiatr szybko wysusza organizm. Po każdej sesji przepłucz uszy słodką wodą, żeby usunąć sól i piasek, co zmniejsza ryzyko infekcji, częstych w wietrzne dni.
Zawsze sprawdzaj prognozę (np. Windguru, Windy) i rozmawiaj z lokalnymi instruktorami. W lutym, przy przejściu frontu, wiatr może nagle zmienić kierunek. Jeśli planujesz pływanie dalej od brzegu, upewnij się, że baza ma łódź asekuracyjną (rescue boat) - w tej porze roku woda jest zbyt chłodna, by zbyt długo dryfować w oczekiwaniu na pomoc.
Luty nad Morzem Czerwonym to dobry wybór dla kitesurferów, którzy cenią rześkie powietrze i brak tłumów. Nie jest to czas na pływanie w samych szortach, ale w zamian dostajesz stabilne warunki do rozwoju umiejętności i możliwość doładowania energii w środku zimy bez długich lotów do tropików. To świetny moment na poprawę techniki przed latem - kiedy inni dopiero będą wyciągać sprzęt z piwnic, Ty będziesz już w formie.
Luty w Egipcie to także dobry okres na inne aktywności. W bezwietrzne dni temperatura sprzyja zwiedzaniu Luksoru czy piramid w Gizie - latem upał w tych miejscach bywa nie do wytrzymania, a w lutym spacer po Dolinie Królów jest bardzo przyjemny. Taki wyjazd daje więc nie tylko solidną dawkę sportu, ale też okazję do komfortowego poznania Egiptu, co sprawia, że cała podróż jest pełniejsza i bardziej satysfakcjonująca.
Materiał zewnętrzny