Książka „Gotowanie krok po kroku. Klasyczne przepisy” autorstwa Kedy Black to zbiór najważniejszych, według autorki, przepisów, które mogą sobie pozwolić na miano ‘klasyki gotowania’. Do tej grupy zalicza te z powodzeniem stosowane przez nasze mamy i babcie (uwspółcześnione przez autorkę) oraz takie, które dopiero od niedawna mogą zaliczać się do kanonu, ale z roku na rok zdobywają coraz więcej zwolenników.
Przepisy, których jest ponad 80, zróżnicowane są pod względem tematycznym oraz stopnia trudności. Znajdziesz tutaj dania najprostsze, od których zazwyczaj zaczyna się zabawę w kuchni (na przykład rosół czy też naleśniki). Potem czas na majonez (najlepiej przecież smakuje zrobiony samodzielnie!), sos vinaigrette, spaghetti i pizzę Margaritę. Następnie warto pokusić się o zrobienie potraw, których nazwy nie są dla nas obce (bo kto nie słyszał o ratatuille czy też gaspaczo?), jednak ich wykonanie – już tak. Często okazuje się, że przygotowanie obco brzmiących pissaladière, szaszłyków tikka z kurczaka nie jest tak skomplikowane, jakby się wcześniej wydawało. Dużym plusem całej serii „Gotowanie krok po kroku” (inne części zawierają przepisy na ciasta i desery oraz dania kuchni włoskiej) są bogate ilustracje każdego z przepisów. Dzięki temu możemy obserwować w jaki sposób będzie zmieniać się zawartość naszych garnków, rondli i brytfanek. Warto także podkreślić trafność wyboru przepisów (‘klasyka’ nie dla każdego przecież oznacza to samo). Możemy znaleźć tutaj sposoby na dania z całego świata, których sława, dzięki walorom smakowym, przekroczyła granice. Dlatego jest placek lotaryński, grecka musaka, potrawka cielęca z ryżem po tajsku, włoska lazania czy nawet japońska tempura.
Pozycja może być zarówno pierwszą książką kucharską amatora gotowania, jak i kolejną, ponieważ oprócz znanych przepisów, autorka zatroszczyła się o kilka świeżych pomysłów, które mogą być inspiracją do kolejnych kulinarnych eksperymentów.
Iwona Kusiak
(iwona.kusiak@dlalejdis.pl)
Keda Black, „Gotowanie krok po kroku. Klasyczne przepisy,” RM, Warszawa 2010
Komentarze