Znacznie krócej, bo dopiero 12 raz Światowy Ruch Matek obchodził w tym roku (3 kwietnia) tzw. Święto Pracy Niewidzialnej. Pracy, wykonywanej codziennie przez każdą kobietę.
Kobiety każdego dnia wykonują czynności, nie tylko związane z wychowywaniem dzieci czy pracą w gospodarstwie. Ogólnie na świecie przyjęło się, że jeśli ktoś pierze, sprząta i gotuje to jest to właśnie kobieta. Stowarzyszenie Kobiet na rzecz Edukacji i Działania Społecznego zainicjowało Dzień Pracy Niewidzialnej. Datę ustalono na pierwszy wtorek kwietnia, czyli w miesiąc przed znanym wszystkim 1. majowym Świętem Pracy. Święto to ma za zadanie przypominać wszystkim o znaczeniu wykonywanej przez matki i gospodynie każdego dnia pracy. Jeśli kobieta nie wybrała ścieżki kariery zawodowej, to z pewnością spotkamy ją na placu zabaw lub w kuchni. Pracujący mąż i ojciec wraca do domu i czeka na niego wspaniały i pyszny obiad z dwóch dań. Ale przecież sam się nie zrobił. Ktoś musiał zrobić wcześniej zakupy. Ktoś musiał stworzyć pomysł na ten pachnący i smaczny posiłek i w końcu ktoś musiał stać przy garach, żeby go przygotować. Często do tego jest jeszcze pyszny kompocik i deser. Jedząc posiłek nie zastanawiamy się, ile ktoś włożył w niego pracy, lecz- czy nam smakuje. Kolejną niezauważalna rzeczą jest pranie. Niby łatwa sprawa. Mamy teraz takie atrakcyjne pralki! Jednak, żeby wyprało się dobrze, trzeba prać jasne ubrania z jasnymi, ciemne z ciemnymi, trzeba ustawić odpowiednią temperaturę, która dla wielu mężczyzn bywa czystą abstrakcją, trzeba uważać na wełnę, jedwab, satynę. Potem jeśli już wszystko jest posegregowane i wyprane rozwieszamy pranie. Często stosowanym zabiegiem jest zagonienie do tej czynności męża, tudzież chłopaka. Niech wie, że nie rozwiesza się samo. Nie widzimy też tego, ile pracy wkłada się w sprzątanie czy zajmowanie się dzieckiem. Ktoś powie, matka siedzi w domu to ma czas na wszystko. A guzik prawda! Kobieta zajmująca się domem nie tylko wstaje o świcie, jak te panie pracujące, ale musi jeszcze ubrać i wyposażyć dzieci do przedszkola czy szkoły. Musi przypilnować, żeby miały odrobione lekcje, książki odpowiednie, żeby miały czym pisać i co zjeść. A co, jeśli mamy w domu dziecko chore lub niepełnosprawne? Właśnie w tym roku tematem przewodnim Święta Pracy Niewidzialnej było zwrócenie uwagi w stronę pracy domowej, a dokładniej – opiekuńczo-edukacyjnej pracy rodziców oraz opiekunów dzieci niepełnosprawnych. Matki z Światowego Ruchu Matek zachęcają do świętowania i docenienia tej ciężkiej i niewidzialnej pracy. Chciałyby także, aby państwo przyłączyło się do nich. Proponują, m.in. włączenie wartości usług wykonywanych na rzecz własnej rodziny do obliczania produktu krajowego brutto oraz włączenia okresu pracy w domu do obliczania stażu pracy i emerytury. Niestety w chwili obecnej docenienie niewidzialnej pracy jest wciąż na etapie raczkowania. Nierówność między kobietami i mężczyznami, która utrzymywana jest w obrębie gospodarczym ma swoje korzenie w nierównym podziale obowiązków w domu i braku ekonomicznej rangi pracy w domu. Gdyby za pracę domową, matki otrzymywałyby pensję to za te przepracowanie ponad 70 godzin tygodniowo dostawałyby nieliche pieniądze.
Anna Mika
(anna.mika@dlalejdis.pl)
Komentarze