Kompleksy można łatwo pokonać

Jak pokonać kompleksy?
Dobijająca myśl – „nie mam się w co ubrać”, „nie czuję się wystarczająco zadbana”, „jestem beznadziejna”, „brakuje mi klasy” – brzmi znajomo?

Powyższe sformułowania to niemal standardowe wnioski wyciągane przynajmniej raz w miesiącu przez ¾ żeńskiej populacji. Wbrew pozorom, wyzbycie się wszelkich kompleksów możliwe jest jednak bez skalpela, katorżniczej diety czy metamorfozy pod okiem wybitnych stylistów. Wystarczy zadbanie o dosłownie kilka drobnych elementów, które stanowią nieodzowne komponenty kobiecego piękna.

Najważniejsze to, czego nie widać
W tym przypadku nie chodzi tu o stare jak świat powiedzenie „nie szata zdobi człowieka”. By czuć się komfortowo, a przede wszystkim pewnie i swobodnie, warto zainwestować w solidną bieliznę, niezależnie od preferowanego stylu, wieku czy zasobu portfela. Grunt to chociaż jeden odpowiednio dobrany komplet. Liczy się nie tylko właściwie dostosowany rozmiar, ale także krój. Nie ma bowiem sensu zmuszać się do noszenia fig z najnowszej kolekcji renomowanego producenta tylko dlatego, że to aktualny krzyk mody. Nawet najpiękniejsza i najseksowniejsza bielizna nie będzie się prezentowała należycie, gdy jej właścicielce nie przypadnie do gustu. Z pewnością niejedna boryka się z dylematem, na jaki fason postawić, który z numerów miseczki biustonosza uznać za optymalny, czy kupić górę i dół za jednym zamachem, czy też skomponować własny zestaw, osobno wyszukując stanik i gustowne majteczki. Jeżeli nie chcesz wyjść na bieliźnianej inwestycji niczym Zabłocki na mydle, wybierz się do brafitterki – specjalistki, która fachowo doradzi i skoncentruje się na uwypukleniu twoich walorów przy jednoczesnym zamaskowaniu wstydliwych niedoskonałości.

Twardo stąpając po ziemi
Prawdziwa dama, chcąc nabrać pewności siebie, nie obejdzie się bez choć jednej pary klasycznych szpilek. Idealne, bo uniwersalne to czarne lub czerwone. Doskonale nadają się one do niemal wszelkich kreacji. Zestawy komponować możemy tu dowolnie – sukienki, koszule i eleganckie spodnie w kant, niezawodne jeansy, klasyczne mini i wiele innych. Szpilki to bezsprzecznie atrybut kobiecości sprawdzający się w każdej sytuacji. Nic przecież nie zrobi większego wrażenia niż stukot obcasów jasno symbolizujący – ona ma szyk i nie boi się tego pokazać!

Zapakuj z klasą
Płeć piękna słynie z chomikowania. Przesadne gromadzenie gadżetów sukcesywnie kwitnie dzięki obecności damskiej torebki. Małe, duże, workowate, kwadratowe, prostokątne, skórzane, zamszowe, na łańcuszku, vintage, kolorowe, kuferki….można by tak mnożyć i mnożyć bez końca. Bez wątpienia, każda z pań ma ich w swej szafie bez liku. Pomimo rozmaitości wśród dostępnych modeli, ponadczasowym hitem, ikoną babskich akcesoriów oraz sprawdzonym rozwiązaniem na wszelkie okazje jest kultowa kopertówka – na imprezę, luźne wyjście na miasto, by dodać elegancji. Podręczna i możliwa do nabycia w przeróżnych wersjach.

Co za dużo, to niezdrowo
Grzechem jest przesyt. Nadmiar biżuterii, mix kolorystyczny, kombinacja wzorków i dodatków nigdy nie wypada korzystnie a jedynie przeradza się w zwyczajne pomieszanie z poplątaniem. Jeżeli kropki, to nie paski, jak niebieski to nie zielony, jak bransoletki to bez zegarka. Nie ma co przesadzać. Postaw na jeden odważny element – na przykład duży, nietuzinkowy naszyjnik do prostej, nierzucającej się w oczy bluzeczki w stonowanym kolorze. Nie obwieszaj się jak choinka, a stroje dobieraj właściwie do wieku – nie próbuj się na siłę postarzeć, ale też nie rób na małolatę. Dzięki temu zachowasz klasę bez dwóch zdań.

Sztuczne do śmietnika
Trend na kiczowatość już dawno odszedł do lamusa. Dziś panuje kult naturalności. Akrylowe, szpiczaste tipsy, przyklejane sztuczne rzęsy, pomarańczowy odcień skóry okupiony wielominutowym smażeniem się w solarium, odblaskowa platyna na głowie, grube czarne krechy pod oczami czy kolczyki w pępku – to wszystko od lat stanowi jedynie zaprzeczenie prawdziwej kobiecości. Faktyczne piękno obroni się samo, bez zbędnych „dodatków”, które paradoksalnie, choć powstałe dla poprawy urody – skutecznie ją niszczą. Wystarczy subtelny makijaż, schludnie ułożona fryzura, estetyczny manicure i delikatna woń luksusowej perfumy.

A.W.
(redkacja@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat