Paulina Kryca: Jakie cele stawia sobie Stowarzyszenie? Co chciałoby uzyskać poprzez swoją działalność?
Irena Kamińska: Celem Stowarzyszenia DKK jest zachęcenie mieszkanek i mieszkańców Dolnego Śląska do wspólnej pracy na rzecz poprawy sytuacji kobiet we wszystkich obszarach życia.
Chcemy rozmawiać o sprawach ważnych dla kobiet, a które nie przebijają się do publicznej debaty, takich jak np. sytuacja kobiet na rynku pracy, przemoc domowa, prawa reprodukcyjne czy dostęp do stanowisk politycznych.
Ważne są dla nas także sprawy związane z przestrzeganiem praw człowieka, budowa społeczeństwa obywatelskiego. Chcemy położyć nacisk na ochronę środowiska naturalnego i praw zwierząt.
Mamy nadzieję, że działalność SDKK przyczyni się do tego, że polskie kobiety będą szanowane i doceniane za wysiłek, który wkładają w rozwój naszego kraju oraz przeciwdziałanie wszelkim przejawom dyskryminacji.
PK: Czy nie obawia się Pani, że różnic pokoleniowych i środowiskowych nie da się pogodzić, a dumnie brzmiące hasło: „Równość, Solidarność, Partnerstwo” jest niemożliwe do zrealizowania w rzeczywistości?
IK: Zdajemy sobie sprawę z barier, jakie będziemy musiały pokonać, głównie natury psychologicznej i kulturowej. Jako małe dziewczynki byłyśmy przygotowywane przez rodzinę, szkolę, media czy religię do ściśle określonych zachowań i zadań. Wydaje się nam zatem naturalne, że to my jesteśmy odpowiedzialne za opiekę nad domownikami. To my mamy być posłuszne i grzeczne, podobać się mężczyznom i najlepiej powierzyć swój los jednemu z nich, rezygnując z pracy zawodowej i pozbawiając się trwałego bezpieczeństwa finansowego. Taki model jest nadal bardzo popularny w wielu środowiskach, także wśród młodych dziewcząt, które nie przywiązują dostatecznej wagi do zdobycia niezależności.
Ważne jest, aby hasło: "Równość, Solidarność, Partnerstwo" było realizowane już w przedszkolach, powszechnie dostępnych i finansowanych przez państwo.
PK: Czy wierzy Pani, że Stowarzyszenie może zmienić cokolwiek w życiu dolnośląskich kobiet i realnie pomóc im odnaleźć się w rolach społecznych i zawodowych?
IK: Wierzę, że czasami wystarczy iskra: właściwe słowo, przekonujący argument czy dobrze dobrany przykład z życia, aby pękła tama blokujących kobiety powinności, nakazów i zakazów. Zdaję sobie sprawę, że proces podjęcia świadomej zmiany postawy życiowej na bardziej niezależną jest długotrwały i bardzo trudny. Często trzeba zrezygnować z misternie poukładanych piramid, tunelów i ścieżek, z których budowałyśmy przez lata nasze życie. Być może życie nie najbardziej szczęśliwe, ale znane i w tym sensie bezpieczne. Pokazując przykłady kobiet, które przeszły drogę zmiany, chcemy pomóc także tym, które nie są pewne swojej wartości, obciążone dodatkową funkcją rozrodczą, opiekuńczą i wychowawczą, pozostawione same sobie wobec przemocy.
PK: Co wyróżnia to Stowarzyszenie spośród wielu innych stowarzyszeń adresowanych do kobiet? Czy uważa Pani, że kolejne stowarzyszenie wniesie coś nowego?
IK: Jestem przekonana, że nasze stowarzyszenie wniesie nowy punkt widzenia na problemy kobiet.
Wiele stowarzyszeń pomaga kobietom włączyć się w życie publiczne, przeprowadzając szkolenia aktywizujące zawodowo. Inne pomagają kobietom doświadczającym przemocy, organizując warsztaty antyprzemocowe i psychologiczne. Jest też dużo organizacji, które wspomagają rozwój własny uczestniczek, poprzez tworzenie i udział w wydarzeniach kulturalnych, edukacyjnych, towarzyskich i sportowych.
Są to działania niezwykle potrzebne i ważne, jednak brakuje działań typowo równościowych i antydyskryminacyjnych.
Naszym celem jest dotarcie do przyczyn powstawania nierówności między płciami, analiza skutków tej nierówności dla ogółu społeczeństwa, podzielenie się tą wiedzą z wieloma kobietami oraz przedstawienie im naszego pomysłu na poprawę sytuacji.
PK: Czy Stowarzyszenie Dolnośląski Kongres Kobiet jest regionalnym odpowiednikiem Kongresu Kobiet co roku gromadzącym tysiące kobiet z całej Polski w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie czy posiada charakter w pełni autonomiczny?
IK: Kongres Kobiet był i jest dla nas inspiracją i zgadzamy się z postulatami, które zostały na nim wypracowane. Jednak DKK jest całkowicie autonomicznym stowarzyszeniem, które będzie współpracować także z wieloma innymi organizacjami, niezależnie od Kongresu Kobiet, natomiast liczymy na wiele wspólnych przedsięwzięć pod matronatem Kongresu Kobiet.
PK: Jakie działania podejmie w najbliższym czasie Stowarzyszenie?
IK: 16 listopada 2013 odbędzie się I Dolnośląski Kongres Kobiet organizowany przez nasze stowarzyszenie i Dolnośląską Szkołę Wyższą, Wydział Nauk Pedagogicznych oraz Fundację na Rzecz Równości. Zostało ono objęte matronatem Kongresu Kobiet, a udział w nim potwierdziło już wiele wspaniałych panelistek, miedzy innymi:
Wanda Nowicka, Barbara Labuda, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Kazimiera Szczuka, Dorota Warakomska, Joanna Piotrowska, Alicja Chybicka i Lidia Geringer de Odenberg.
Serdecznie zapraszam wszystkie kobiety do udziału w I Dolnośląskim Kongresie Kobiet! Serdecznie zapraszam!
Rozmawiała
Paulina Kryca
(paulina.kryca@dlalejdis.pl)
Komentarze