Kościół walczy z gender

Walka kościoła z gender.
Gender to dla Kościoła ideologia ateistów, narzędzie Szatana, usprawiedliwienie dla potępianych gejów i lesbijek. „Genderyzm” to także prosta droga do totalitaryzmu.

Jeszcze niedawno termin gender nie był znany przeciętnemu Polakowi. Na nieszczęście przeciętny Polak, chcąc nie chcąc, zerwał owoc z drzewa poznania. W ten oto sposób naraził się Kościołowi, praktykując bałwochwalczą ideologię.

Wbrew ogólnym przekonaniom gender studies nie dążą do ujednolicenia płci, nie próbują też na siłę zamieniać tradycyjnych ról. Bez obaw - nikt nie przymusi mężczyzny do rodzenia dzieci, a kobiety do pracy w kopalni. Gender studies jako nauka stawia sobie inne cele - przygląda się człowiekowi pod kątem tożsamości płciowej.

Wymaganie od człowieka, by posiadał cechy i umiejętności, które na ogół przypisuje się jego płci, nie wróży niczego dobrego. Kobieta powinna być miła i wrażliwa, zaś mężczyzna pewny siebie i brutalny. Taki stanowczy podział na to, co czarne i białe ułatwia życie, bo pozornie nie komplikuje ustalonego porządku. Ale czy sztucznie utrzymywany ład satysfakcjonuje?

Dlaczego w sprawach dotyczących opieki nad dzieckiem w znacznej większości przypadków matka decyduje o losach potomstwa? Czy naprawdę ktoś jeszcze w XXI wieku uważa, że ojciec, tylko i wyłącznie z racji swojej płci, nie jest równorzędnym rodzicem? Badania naukowe tej tezy nie udowadniają. Natomiast takie przeświadczenia potwierdzają jak silnie pielęgnujemy stereotypy i w jakim stopniu jesteśmy im wierni.

Według Kościoła zbrodnicza gender kwestionuje istnienie płci biologicznej, planuje zniszczenie rodziny, a nawet całego społeczeństwa. Czego w rzeczywistości boi się Kościół? Na temat gender wypowiedziała się w „naTemat” Agnieszka Graff: „Błędem jest mówienie o ruchu, czy ideologii gender. Gender studies to nie żaden ruch, takie coś nie istnieje. Ludzie skupieni wokół upowszechniania tej teorii badają po prostu jaki wpływ ma instytucjonalne utrwalanie pewnych stereotypów płciowych i dominacji danej płci w określonych obszarach życia. Dla wielu największym problemem z gender studies jest jednak to, że ich nieodłącznym elementem jest likwidacja ujawnianych przejawów dyskryminacji. A więc wywrócenie do góry nogami zastałego porządku.”

Paulina Kryca
(paulina.kryca@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat