Królowa polskiej sceny muzycznej nie żyje

Portret Violetty Villas.
W wieku 73 lat odeszła Czesława Cieślak, po mężu Gospodarek, znana wszystkim jako Violetta Villas.

Już za życia uznana została za legendę muzyki polskiej o niespotykanej wprost skali głosu i słuchu absolutnym. Wróżono jej karierę śpiewaczki operowej, ona jednak zrezygnowała z niej na rzecz estrady. Villas debiutowała w 1960 roku.

Sympatię słuchaczy zyskała piosenką „Dla Ciebie miły”. Jej kolejne utwory: „Si senior”, „Przyjdzie na to czas”, „Jak nie to nie”, „Nie ma miłości bez zazdrości” i wzruszającą „Dla ciebie mamo” tylko umacniały jej pozycję artystki. Niemalże równolegle z karierą w Polsce rozpoczęła się przygoda Violetty Villas ze sceną międzynarodową. Triumfy święciła we Francji, Szwajcarii, RFN, ZSRR, Australii czy w Stanach Zjednoczonych, gdzie wystąpiła między innymi u boku Paula Anki, Franka Sinatry i Barbry Streisand. Zawsze chętnie śpiewała dla Polonii.

Sukcesy, jakie odnosiła nie pozostawały bez wpływu na jej życie. Bezsprzecznie w ponurej codzienności PRL-u wzbudzała ciekawość i zainteresowanie, jak prawdziwa gwiazda. Bardzo szybko po Violettę upomniały się też polskie media, udzielała więc wielu wywiadów i była gościem na licznych imprezach. Sława miała jednak także swoje ciemne strony. Coraz głośniejsza krytyka pod adresem artystki odnosiła się przede wszystkim do jej życia prywatnego, indywidualizmu i tego, że odstawała od socjalistycznej rzeczywistości. Rozpoczęło się wielkie polowanie na skandale z udziałem Villas. Ona jednak okazała się niezwykle wytrzymałym przeciwnikiem.

Violetta Villas to nie tylko artystka estradowa. Występowała także jako śpiewaczka operetkowa i operowa, była kompozytorką, autorką tekstów, wierszy, artykułów, autobiografii i aktorką – filmową i teatralną. Była także niekwestionowaną muzą dla pisarzy i reżyserów – kilkukrotnie grała bowiem… samą siebie.

Życie Violetty Villas zmieniało się jak w kalejdoskopie. Była na szczycie, potem na kilka lat zniknęła ze sceny, aby następnie powrócić w wielkim stylu. Uznawana za polski symbol seksu, nazwana „białym krukiem wokalistyki światowej”, miała w swym życiu epizod współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa i krótki pobyt w szpitalu psychiatrycznym, angażowała się w działalność charytatywną, założyła także schronisko dla zwierząt, którego prowadzenie wymknęło się jednak spod jej kontroli.

Zapamiętamy ją dzięki oryginalnym, wręcz balowym, kreacjom, w których występowała i tym długim kręconym blond włosom, które w bardzo krótkim czasie stały się jej znakiem rozpoznawczym. Przede wszystkim jednak niech w pamięci utkwi nam jej niezapomniany, jedyny w swoim rodzaju głos.

14 lutego tego roku Violetta Villas świętowała z wielką pompą swój benefis 50 – lecia działalności artystycznej. Artystka zmarła niecałe dziesięć miesięcy później – 05. grudnia 2011 roku..

„Chciałabym spojrzeć tylko raz, na naszą ziemię z najdalszej gwiazd. Mleczną drogą na spacer pójść, wsiąść na wielki wóz”…*

*Słowa piosenki Violetty Villas „Marzeń moich nie zna nikt”

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Fot. Jakub Bocheński



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat