Królowa polskiej sceny muzycznej nie żyje
Już za życia uznana została za legendę muzyki polskiej o niespotykanej wprost skali głosu i słuchu absolutnym. Wróżono jej karierę śpiewaczki operowej, ona jednak zrezygnowała z niej na rzecz estrady. Villas debiutowała w 1960 roku.
Sympatię słuchaczy zyskała piosenką „Dla Ciebie miły”. Jej kolejne utwory: „Si senior”, „Przyjdzie na to czas”, „Jak nie to nie”, „Nie ma miłości bez zazdrości” i wzruszającą „Dla ciebie mamo” tylko umacniały jej pozycję artystki. Niemalże równolegle z karierą w Polsce rozpoczęła się przygoda Violetty Villas ze sceną międzynarodową. Triumfy święciła we Francji, Szwajcarii, RFN, ZSRR, Australii czy w Stanach Zjednoczonych, gdzie wystąpiła między innymi u boku Paula Anki, Franka Sinatry i Barbry Streisand. Zawsze chętnie śpiewała dla Polonii.
Sukcesy, jakie odnosiła nie pozostawały bez wpływu na jej życie. Bezsprzecznie w ponurej codzienności PRL-u wzbudzała ciekawość i zainteresowanie, jak prawdziwa gwiazda. Bardzo szybko po Violettę upomniały się też polskie media, udzielała więc wielu wywiadów i była gościem na licznych imprezach. Sława miała jednak także swoje ciemne strony. Coraz głośniejsza krytyka pod adresem artystki odnosiła się przede wszystkim do jej życia prywatnego, indywidualizmu i tego, że odstawała od socjalistycznej rzeczywistości. Rozpoczęło się wielkie polowanie na skandale z udziałem Villas. Ona jednak okazała się niezwykle wytrzymałym przeciwnikiem.
Violetta Villas to nie tylko artystka estradowa. Występowała także jako śpiewaczka operetkowa i operowa, była kompozytorką, autorką tekstów, wierszy, artykułów, autobiografii i aktorką – filmową i teatralną. Była także niekwestionowaną muzą dla pisarzy i reżyserów – kilkukrotnie grała bowiem… samą siebie.
Życie Violetty Villas zmieniało się jak w kalejdoskopie. Była na szczycie, potem na kilka lat zniknęła ze sceny, aby następnie powrócić w wielkim stylu. Uznawana za polski symbol seksu, nazwana „białym krukiem wokalistyki światowej”, miała w swym życiu epizod współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa i krótki pobyt w szpitalu psychiatrycznym, angażowała się w działalność charytatywną, założyła także schronisko dla zwierząt, którego prowadzenie wymknęło się jednak spod jej kontroli.
Zapamiętamy ją dzięki oryginalnym, wręcz balowym, kreacjom, w których występowała i tym długim kręconym blond włosom, które w bardzo krótkim czasie stały się jej znakiem rozpoznawczym. Przede wszystkim jednak niech w pamięci utkwi nam jej niezapomniany, jedyny w swoim rodzaju głos.
14 lutego tego roku Violetta Villas świętowała z wielką pompą swój benefis 50 – lecia działalności artystycznej. Artystka zmarła niecałe dziesięć miesięcy później – 05. grudnia 2011 roku..
„Chciałabym spojrzeć tylko raz, na naszą ziemię z najdalszej gwiazd. Mleczną drogą na spacer pójść, wsiąść na wielki wóz”…*
*Słowa piosenki Violetty Villas „Marzeń moich nie zna nikt”
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Fot. Jakub Bocheński
Ostatnio dodane
- Jak przestać być pogotowiem ratunkowym dla wszystkich i wreszcie zająć się sobą?
- Protest opiekunek żłobkowych wchodzi na drogę prawną! Będzie pozew zbiorowy i „Dzień bez opiekuna w żłobku”?
- Ukończyły kurs, ale mogą nie dostać pracy. Czy nowe przepisy żłobkowe naruszają Konstytucję?
- Dyplom, 310 godzin czy trzy lata stażu? Kto będzie mógł pracować w żłobku od 2027 roku?
- Dlaczego torfowiska nazywane są zielonymi skarbcami naszej planety?
- Jak przygotować się do zrobienia pierwszego tatuażu
- 16 tys. zł za tonę plastiku? Skąd wzięła się ta liczba i czy system kaucyjny naprawdę jest tak drogi?
- Piąty dzień protestu opiekunek żłobkowych. Już 757 deklaracji i ponad 3 miliony złotych potencjalnych roszczeń!
- Gatta x E.Wedel połączyli siły już po raz trzeci
- Cyberataki na lodówki w europejskich supermarketach. Czy inteligentne urządzenia są bezpieczne?

Komentarze