„Kuchnia domowa, czyli synowa kontra teściowa” – recenzja

Recenzja książki „Kuchnia domowa, czyli synowa kontra teściowa”.
Książka będąca dowodem na to, że kuchnia łączy pokolenia.

Kiedy w szranki stają synowa i teściowa atmosfera bywa naprawdę gorąca... Gdy w dodatku polem rywalizacji przeciwniczek staje się kuchnia – biada tym, którym przyjdzie rozsądzać zwycięstwo na korzyść jednej ze stron. Czy na linii kulinarnego frontu kiedykolwiek możliwe będzie zawieszenie broni? Dorota Dardzińska ośmiela się twierdzić, że owszem, porozumienie jest nie tylko osiągalne, ale także staje się źródłem inspiracji, z którego skorzysta zarówno pokolenie „teściowych”, jak i „synowych”. Dardzińska udowadnia, że „kuchnia domowa” to nic innego, jak połączenie znanych, tradycyjnych receptur mam i babć z nowymi, będącymi często wynikiem modyfikacji tych pierwszych, przepisami córek i wnuczek. W swej książce kucharskiej autorka popularnego bloga widelceminozem.pl, wielka fanka wspólnego gotowania i jedzenia, chce pokazać, że kuchnia jest miejscem, w którym łączy się tradycja i nowoczesność.

„Kuchnia domowa, czyli synowa kontra teściowa” to zbiór ponad stu pięćdziesięciu przepisów na różne okazje. Znajdziemy w nim zarówno receptury na dania wyszukane, jak i na proste i szybkie w wykonaniu potrawy. Co ważne, składniki, które proponuje nam Dardzińska, są dostępne w polskich sklepach. Wszystkie przepisy opatrzone zostały cennymi komentarzami (rady, jak serwować dania, z czym je łączyć i jak wykorzystać składniki, by nic się nie zmarnowało). A jakie przepisy proponuje nam autorka? Są to przede wszystkim dania kuchni polskiej, często regionalne potrawy (np. kukiołki z czarnuszką i miodem). W książce znajdziemy jednak także dania inspirowane kuchnią marokańską, żydowską, brytyjską i francuską. Napotkamy wiele wersji i wariantów tych samych dań oraz różnorodne pomysły na wykorzystanie podobnych składników.     Autorka dzieli przepisy na dwa główne bloki – „kuchnię teściowej”, czyli znane tradycyjne receptury (umieszczone zawsze po lewej stronie, na szarych kartkach) i „kuchnię synowej”– jej własne pomysły i nowe warianty dań (prawa strona, kolor różowy). I tak obok przepisu na „magnacki omlet” znajdziemy sposób na przyrządzenie „sycącego omletu z cukinią”, natomiast przy recepcie na „tagiatelle z klopsikami” autorka proponuje cytrynową wersję makaronu z mascarpone. Opisy potraw zostały ponadto przyporządkowane do rozdziałów: śniadania, obiady (tu: przystawki, zupy, ziemniaki i inne dania, mięsa i inne dania, zapiekanki i dania jednogarnkowe, sałatki i surówki), desery, podwieczorki, kolacje, dania dla dzieci, Wigilia, Wielkanoc. Są to więc nie tylko przepisy na codzienne potrawy, ale także dania, które mile widziane będą na świątecznym stole.

Każdy z przepisów wzbogacony został o niebanalną fotografię, co w połączeniu ze sztywną oprawą książki, sprawia, że ten zbiór przepisów staje się pełnym kolorów albumem kulinarnym. „Kuchnia domowa, czyli synowa kontra teściowa” to gratka nie tylko dla fanów bloga Doroty Dardzińskiej, ale dla wszystkich, lubiących eksperymentować w kuchni. Książka sprawdzi się również jako prezent – zarówno dla kobiet z pokolenia „teściowych”, jak i „synowych” z pasa do gotowania.

Patrycja Zielińska
(patrycja.zielinska@dlalejdis.pl)

Dorota Dardzińska, Kuchnia domowa, czyli synowa kontra teściowa, Poznań, Wydawnictwo Publicat, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat