Kuchnia francuska – według smakoszy i znawców – to jedna z najlepszych kuchni na świecie. Słynie ze świeżości, lekkości i skrupulatnego doboru składników. Przez wiele lat stereotypowo kojarzona była z żabimi udkami, ślimakami, serami i winem. Wraz z rozwojem oraz wzrostem zainteresowania odmiennymi kulturami okazało się, jak powierzchowna była ta ocena.
Kuchnia francuska jest bardzo różnorodna. Inaczej gotuje się w poszczególnych regionach, a oprócz tego istnieje jeszcze jeden podział – na kuchnię wysoką (ekskluzywną) oraz nową (popularną, na kieszeń przeciętnego człowieka). Wspólne są za to posiłki. Tak, jak w Polsce wyróżniamy główne trzy dania w ciągu dnia: śniadanie, obiad i kolację, tak samo we Francji mamy: Petit déjeuner – czyli śniadanie, na które najczęściej serwuje się rogalika (croissanta), bagietkę lub brioche (ciepłą bułeczkę z masłem). Do wyboru zawsze mamy masło i dżem. Do picia dostajemy kawę lub czekoladę. Déjeuner – obiad spożywany między południem, a godziną 14.00. Składa się z dania głównego oraz deseru. Tradycyjny, duży posiłek podawany jest tylko w regionach wiejskich. W centrum panuje za to moda na lekki lunch, który składa się z kanapki, sałatki, omleta lub innego posiłku serwowanego w kawiarni lub winiarni. Dîner – późna kolacja (20.00-22.00), która zawiera trzy ciepłe posiłki. Zaczyna się od przystawki, czyli zupy, sałatki lub niewielkiego dania z jaj. Daniem głównym jest ryba, mięso lub drób z sosem. Do tego ryż, ziemniaki lub makaron i koniecznie sałatka. Po posiłku podaje się tacę serów i wino lub deser.
Smaki regionalne
Podobnie jak Polska, Francja także podzielona jest na regiony, w których popisy kulinarne idą w różne strony. I tak na przykład Normandia, z racji swego nadmorskiego położenia, słynie z owoców morza, pysznego sera Camembert oraz napojów alkoholowych produkowanych z jabłek. Owoce morza znajdziemy także w Bretanii, gdzie równie sławne są naleśniki i cydr. Owoce, warzywa, kozie sery oraz jabłkowa tarta to specjalności doliny Loary. Wybrać się tam powinni ci, którzy cenią sobie świeżość i witaminy. W Prowansji pachnie oliwą, rybami, owocami i warzywami oraz ziołami. To właśnie stamtąd wędrują do nas zioła prowansalskie. Périgord kojarzony jest z truflami, czyli najdroższymi grzybami świata, a Alzacja i Burgundia z przepysznymi, regionalnymi winami.
Nie ma gorszych i lepszych regionów. Każdy jest inny i niepowtarzalny. Wybierając za cel podróży jeden z nich, nie musimy się martwić, że nie dostaniemy w nim sąsiednich potraw. Podróżowanie zaleca się głównie dla zwiedzenia i poznania Francji, a także chłonięcia jej pięknych widoków. Drugą sprawą jest to, że nawet w Polsce podhalański oscypek będzie inaczej smakował w górach, a inaczej nad morzem.
Nie trudno zauważyć, że tryb żywienia Francuzów jest bardzo zdrowy. Między posiłkami piją dużo wody, a do obiadu podają wytrawne wino, które ułatwia trawienie. Ich kuchnia jest kolorowa, smaczna i lekka. Kobiety są szczupłe, choć codziennie pozwalają sobie na słodkie śniadanie. Ma to duże znaczenie we współczesnej dietetyce, gdyż sporo diet opartych jest właśnie na francuskim trybie żywienia. Osoby odchudzające się wreszcie dostały magiczną receptę.
Planując wyprawę po Francji, warto kierować się smakiem. Kulinarna strona jest nieodłącznym elementem każdej kultury. We współczesnym świecie, który powoli ogarnia globalizacja, dobrze jest poznawać to, co swoiste i pilnie strzeżone przez dane regiony. A jeśli chcemy zanurkować w głębi smaku lub zgłębić tajemną sztukę kulinarną, to gdzie indziej się udać, jeśli nie do Francji – jej kolebki?
Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)
Komentarze