Również w kuchni tworzy tylko szczęśliwe i zdrowe potrawy z samych wartościowych produktów. Dlatego też serię swoich książek kulinarnych nazwała Szczęśliwe Garnki.
„Kulinarna książka z przepisami na zimę” to w rzeczywistości mała książeczka z 34 przepisami na proste i smaczne, zimowe potrawy. Wszystkie są w pełni wegańskie, a ich sposób przyrządzania jest najzdrowszy z możliwych czyli gotowanie albo na parze, albo w wodzie. Wśród dań, które proponuje Pani Beata na zimową porę znajdziemy przepisy m.in. na chleb jaglano-migdałowy, fasolę z dynią i tymiankiem, ciecierzycę z dynią i różne kombinacje kaszy quinoa. Oprócz tego, że składniki są dobrane pod kątem zdrowotnych i smakowych walorów, to nie są to wymyślne produkty, które ciężko dostać, a przyprawy do nich są również popularne i powtarzają się w przepisach. Dlaczego autorka sugeruje, że to przepisy akurat na zimę? Imbir, goździki, cynamon, kiszona kapusta z grzybami i inne składają się na podwójnie rozgrzewające dania. Nie jest to też zwykła książka z przepisami bowiem autorka praktykuje gotowanie zgodne z filozofią pięciu przemian. Okazuje się, że to bardzo prosta zasada, o której pewnie mało osób wie, a dzięki której wprowadzamy harmonię do procesu trawiennego. Polega po prostu na dodawaniu do gotowania poszczególnych składników w określonej kolejności. Zasada opiera się na tym, że w organizmie pewne procesy zachodzą po sobie w określonej kolejności- zupełnie jak pory roku. Dlatego przykładowo powinno się gotować najpierw marchewkę, a później por ponieważ marchew wspiera żołądek i śledzionę, a por m.in. jelito grube. Żołądek jest przed jelitem, stąd też taka kolejność. Autorka jedynie sugeruje taki sposób, przekonując że można zauważyć dodatkowo różnicę w smaku tak przygotowanej potrawy. Nie zajmuje to więcej czasu i nie wymaga żadnego wysiłku, więc po prostu warto to robić. Żeby było łatwiej, w każdym przepisie jesteśmy przeprowadzeni po kolei przez cały proces gotowania z zachowaniem odpowiedniej kolejności.
Wypróbowałam już kilka zimowych przepisów. Proste, tanie, smaczne, zdrowe. Chętnie sięgam po tę książkę, bo wprost emanuje pozytywną energią, ciepłem i radością Pani Beaty. Fotografie zachwycają oko, a potrawy smakują i posilają żeby nabierać sił na energetyczne wkroczenie w następną, ukochaną i wyczekiwaną porę roku czyli wiosnę.
Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)
Beata Pawlikowska, Kulinarna książka z przepisami na zimę; Edipresse, Warszawa 2015
Komentarze