Policzki wieprzowe duszone w czerwonym winie, domowy przysmak „rillettes” czy waniliowy deser „iles flottantes” możemy spróbować przy ul. Rozbrat 44 w Warszawie. Do tego wybór win produkowanych według tradycyjnych receptur, przez francuskich winiarzy-pasjonatów w niewielkich, ekologicznych winnicach.
Pomysłodawcą jest Alain Budzyk, Francuz polskiego pochodzenia, który w Warszawie spędził kilkanaście lat.
Bistra, które znane były we Francji już od czasów Napoleona, dzięki energii młodych kucharzy w latach 90. zyskały drugie życie. Zmęczeni coraz bardziej skomplikowaną kuchnią i sztywną atmosferą lokali, gdzie ważniejszy od smacznych potraw i sympatycznej atmosfery stał się wyścig o gwiazdki Michelina, postawili na bistra, które idealnie trafiły w potrzeby klientów i szybko zyskały ogromną popularność. Dziś to właśnie te knajpki, oferujące apetyczne, niedrogie jedzenie, dobre wina, przyjazną obsługę i bezpretensjonalny klimat, tworzą urok Francji – opowiada Alain Budzyk, właściciel Le Bistro Rozbrat. Tak pojawiło się zjawisko bistronomii, które stało się nie tylko specyficzną kategorią gastronomiczną, ale także stylem życia. I dodaje – W Warszawie, mieście, z którym jestem związany od lat, mimo powstawania coraz to nowych restauracji, wciąż brakowało mi miejsca, gdzie można odnaleźć klimat typowego francuskiego bistro – próbować coraz to nowych dań z karty dnia i poczuć się swobodnie słuchając niezwykłej historii wina, które właśnie przyjechało od znajomego winiarza. Mam nadzieję, że nasze Le Bistro Rozbrat wypełni tę lukę, a warszawiacy pokochają ideę bistro tak samo, jak Francuzi.
Do współpracy w Alain zaprosił Virginie Germain, która kulinarne szlify zdobywała u najlepszych szefów kuchni, nie tylko we Francji, lecz także w Hiszpanii, Włoszech, Argentynie czy Japonii.
– Będziemy serwować przekąski, dania główne i desery typowe dla francuskiego bistro, łącząc tradycję z nowoczesnością. Najważniejszy jest dobór właściwych dostawców i oferowanych przez nich produktów; współpracujemy np. z masarniami, w których zgodnie ze starą francuską recepturą sezonuje się mięso od 14 do 40 dni. Wina to z kolei domena Alaina. Zgodnie z tradycją bistro mamy wyjątkowo szeroki wybór wina na kieliszki i autorską selekcję. Polegając na własnym smaku i osobistej znajomości z właścicielami winnic Alain wybiera tylko te trunki, które zna i może polecić bez wahania, a oferta stale poszerza się o jego nowe odkrycia.– zapewnia szefowa kuchni.
W Le Bistro Rozbrat klienci będą mogli zapoznać się z szerokim wyborem tradycyjnych francuskich potraw przyrządzanych wyłącznie ze świeżych składników. Karta będzie często zmieniana w zależności od pory roku, aktualnej oferty produktów sezonowych i fantazji szefa kuchni. W menu znajdują się zarówno tzw. klasyki, jak i autorskie dania Virginie. Codziennie serwowane jest inne danie i zupa dnia, a smakosze mogą skorzystać z menu degustacyjnego.
Fot. LE BISTRO ROZBRAT
IP
Komentarze