Magda Gesser na wrocławskim końcu świata

Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler w restauracji "Villa Bianco" we Wrocławiu.
W trzynastym, mogłoby się wydawać pechowym, odcinku Kuchennych Rewolucji, Magda Gessler zajechała na obrzeża stolicy Dolnego Śląska, gdzie kończy się świat.

Trzynastka to pechowa liczba, a przynajmniej tak zwykło się mawiać. Pechowy nie był jednak trzynasty odcinek Kuchennych Rewolucji, w którym wszystko poszło sprawnie, spokojnie, na wielkim luzie. Wyluzowani byli bowiem kucharze – zarówno szef kuchni Artur, jak i jego przyjaciel Moris. Choć „Villa Bianco” nie należała do nich, prawdziwi właściciele – Marta i jej mąż Paweł – pozwolili mężczyznom przejąć stery, z racji iż sami byli w sprawach gastronomicznych zieleni. Do pomocy zatrudnili jednak Wiolę, szybko znienawidzoną przez kucharzy. Wtedy też zaczęły się problemy. A może były już wcześniej? Zanim to rozstrzygniemy, wróćmy do samego początku.

Projekt „Villi Bianco” powstał już cztery lata temu, kiedy to młode małżeństwo – wcześniej wspomniani Marta i Paweł – postanowili otworzyć swój własny interes. Budowa trwała 1,5 roku, później były różne prace remontowe, które w zasadzie nie skończyły się do dnia dzisiejszego, a restaurację otwarto lekko ponad rok temu. Zainteresowaniu nią nie sprzyjało w zasadzie nic – ani marna reklama, ani zmieniająca się ekipa, ani położenie. Któżby bowiem zechciał jechać na obrzeża Wrocławia tylko po to, by zjeść coś, co równie dobrze można dostać w centrum? I to o wiele smaczniej? Wybawieniem miała być zatrudniona menadżerka Wiola, która została odebrana przez kucharzy jako wredna, krzykliwa pupilka właścicieli. W odwecie za chłodne traktowanie i oni nie mieli z nią lekko. Kiedy Marta i Paweł zrozumieli, że sytuacja sama się nie naprawi, postanowili zadzwonić po Magdę Gessler.

Prowadząca zajechała na ten wrocławski koniec świata, by – krocząc przez pustynne ścieżki i rozległe pola – dotrzeć wreszcie do niewykończonej restauracji. Na miejscu zastała przerażone i zagubione małżeństwo „nie z branży”, negatywnie nastawioną do pracowników menadżerkę oraz opanowanych, totalnie wyluzowanych kucharzy. Zasiadła do stołu i złożyła zamówienie na posiłki ze świeżych produktów. Wszystko wskazywało na to, że będzie smacznie i profesjonalnie. Okazało się jednak – ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, gdyż praca kucharzy naprawdę wskazywała na ich umiejętności – że jedzenie smaku nie posiada, a jak posiada, to mdły lub „nie taki”. Nic zatem dziwnego, że ważny element trzynastej rewolucji stanowił test smaku oraz następująca po nim nauka gotowania przez sprowadzonych do „Villi Bianco” dostawco-kucharzy. Ponadto Magda Gessler przemianowała dawną nazwę na „Steak & Lobster”, całkowicie zmieniając przy tym profil lokalu. Z restauracji o nijakiej kuchni stała się amerykańskim królestwem, ale nie fast foodem. W karcie pojawiły się – jak sama nazwa wskazuje – steki, homary i dużo innych smacznych rzeczy, w tym sporo owoców morza. Tu jednak obudził się we mnie sprzeciw, wynikający ze współczesnej hipokryzji, ukrytej za przekonaniem, że czego „oczy nie widzą, tego sercu nie żal”. W restauracji postawiono bowiem akwarium w żywymi homarami, które specjalnie dla klienta łowiono i mordowano. Uważam to właśnie za hipokryzję, gdyż bez problemu zjadłabym zaproponowany stek, myśląc przy tym, że przecież zwierzę nie zginęło specjalnie dla mnie, ale nigdy nie zamówiłabym homara, któremu wcześniej musiałabym spojrzeć w oczy. Pozostawię je tym, którzy mają luźniejszy kodeks moralny. Na koniec dorzucę jeszcze wzmiankę o promocyjnym zabiegu zaprezentowanym pod koniec odcinka, kiedy to jedna z klientek zagwarantowała widzom, że choć restauracja znajduje się daleko, naprawdę warto jechać taki kawał (ciekawe, ile tej pani zapłacili ;)). Jeśli więc nie szkoda wam paliwa, chcecie spojrzeć homarowi (śmierci) w oczy lub po prostu zjeżdżacie Polskę tropem Magdy Gessler, odpalajcie silniki aut, wsiadajcie w pociągi lub w co tam lubicie i kierujcie się ku wrocławskiemu końcu świata.

Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)

Fot. TVN



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat