Magda Gessler na wojnie z Wikingami

Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler w restauracji "Kurnik" w Słupsku.
Obskurne plakaty, tandetna dyskoteka, zadłużona restauracja, znienawidzona właścicielka i byle jakie menu. Czy z tego mogło wyjść cokolwiek dobrego?

Trzeci odcinek nowego sezonu Kuchennych Rewolucji przyniósł coś, na co niektórzy czekali ze zniecierpliwieniem – rewolucję, która nie do końca przebiegła po myśli Magdy Gessler. Udało się zmienić wystrój, drewniano-wikingowe elementy zastąpić wycinankami z kur i jajek, nazwę „U Wikinga” przemianować na „Kurnik”, a wcześniej niepewną załogę zatrudnić na umowę o pracę. Co zatem sprawiło, że rewolucji nie można uznać za udaną? Dużo by tego wymieniać. Zacznijmy jednak od początku.

Akcja dzisiejszego odcinka rozegrała się w Słupsku, a konkretniej w kompleksie rozrywkowym 50letniej Danuty, który mieścił w sobie dyskotekę, karaoke, kręgielnię i restaurację. Prowadziła go wraz ze swoimi córkami, 24letnią Pauliną oraz 21letnią Agatą. Choć interes ów nie był ich marzeniem, starały się pomóc matce z całych sił. W tle działała niezbyt zadowolona z warunków pracy ekipa – kelnerki bez umowy, z zaległymi wypłatami oraz młodzi kucharze, którzy pojawili się tam… na kilka dni przed przyjazdem Magdy Gessler. Wnętrze restauracji było zimne i surowe, murowane i udekorowane drewnianymi elementami. Rzeczywiście mocno „wikingowe”, barbarzyńskie, trudno się tu do czegoś przyczepić. Rodzinny lokal to nie był, ale na wieczorne piwo jak najbardziej w porządku. Inne zdanie miała jednak prowadząca. Jej nie spodobało się w zasadzie nic – od nieszczerości właścicielek w temacie zadłużenia (tu się nie dziwię) i złej opinii właścicielki, aż po serwowane dania. Wziąwszy laptop, przeszukała Internet w celu znalezienia komentarzy o restauracji. Znalazła same niepochlebne. Przed kamerami grała oburzoną i zszokowaną, choć ciężko uwierzyć, że przed przyjazdem nie sprawdza lokali, do których się wybiera. Pani Magdo, coś tu śmierdzi oszukiwaniem widzów! Na dalsze próby przeprowadzenia rewolucji zgodziła się tylko dlatego, że oczerniana przez klientów Danuta usunęła się całkowicie w cień, przekazując pałeczkę starszej córce. Pracownicy dostali do podpisania umowy, karta ograniczyła się do „dań kurczęcych”, a w kuchni zawitała nowa kucharka – 45letnia Basia. Wszyscy oczekiwali, że od tej pory będzie już dobrze.

„Kurnik” zmienił wystrój, stał się „przyjazną” restauracją w kolorach czerwieni i bieli, otoczoną wycinankami z jajek i kur. Moim zdaniem dużo przez to stracił. Ktoś, kto na kolacji powitalnej powiedział, że lokal wygląda teraz „jak prawdziwy kurnik”, chyba nigdy nie widział kurnika. Cóż, co człowiek to opinia. Zastanawia mnie tylko fakt, że po każdej rewolucji sto procent komentarzy jest pozytywnych. Czyżby nikt nie odważył się wyjść przed szereg? A może dla marudzących brakuje czasu na antenie? Pomińmy jednak wątek emitowania oraz nieemitowania wybranych treści i wróćmy do wyroku Magdy Gessler, jaki musiał zapaść po powrocie do restauracji. Okazało się bowiem, że nadal nie wszyscy mają umowę, smak potraw pozostawia wiele do życzenia, a dania podawane są nieestetycznie, byle jak, niczym w jadłodajni lub na kolonijnej stołówce. Magda Gessler postanowiła porozmawiać z kucharką. Tu po raz kolejny ukazała swój brzydki zwyczaj mówienia w sposób sugerujący, czyli wkładania słów w usta innych osób. Koniec końców podważyła autorytet nowej właścicielki przy całym zespole, a potem odjechała. Dodała jednak, że wierzy w tę zmianę i w sens przeprowadzonej rewolucji. Marzenia ściętej głowy? Choć w odpowiedzi raczej chciałoby się przypomnieć prowadzącej, czyją matką jest nadzieja, być może milszym gestem będzie mocne zaciśnięcie kciuków i liczenie na to, że mieszkańcy Słupska rzeczywiście za parę miesięcy zjedzą w starym „U Wikinga” coś smacznego.

Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)

Fot. Archiwum TVN



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat