Włoska restauracja na nowosądeckim blokowisku podupada. Właściciel otwiera kolejne lokalne w Tarnowie i Rzeszowie kosztem najstarszej, bo istniejącej już 15 lat. Nie ma pieniędzy ani na nowe wyposażenie, ani dla pracowników. Wszyscy robią wszystko: kelnerka na zmywaku, kucharz kierowcą, a Piotr - właściciel… nie wiadomo gdzie, nigdy go nie ma.
Magdę Gessler wita obskurna fasada, okratowane okna, oblepione folią szyby. W środku brud, pajęczyny i smród. Wszystko się klei - nawet karta menu… „Syf, kiła i malaria” – krzyczy Magda Gessler. Strach jeść. Głodna Magda Gessler zarządza: meble wyrzucić, folię z okien zeskrobać, kuchnię domyć, odmalować wszystko na biało.
Korzystając z potencjału młodości i entuzjazmu załogi do eksperymentów powstaje odmieniony lokal „Laboratorium PIZZA”. Nowoczesna aranżacja zaskakuje wręcz sterylną czystością białych ścian i czerwonych dodatków. Eleganckie i lekkie, nawet minimalistyczne nakrycie stołów sprawia, że chce się spróbować pizzy prosto z pieca.
Podstawą nowego menu mają być pizze różnego rodzaju, ale przede wszystkim te rzadziej spotykane, jak również zupy.
Podczas uroczystej kolacji zostaje podana Pizza Łącka, na musie ze śliwek wędzonych, pomidorów suszonych i z boczkiem i papryką węgierską. Kolejnym punktem programu będzie francuska zupa cebulowa zapieczona z serem i krem z pomidorów. Na deser placek pizzowy z węgierką i bitą, kwaśną śmietaną. Wino czerwone dobrej jakości.
Pomimo ucieczek nieodpowiedzialnego właściciela, brak kokilków do cebulowej i brak umów dla pracowników kolacja udała się. Goście zachwycają się nie tylko przepysznymi daniami w wykonaniu Magdy Gessler, ale również świeżością i czystością w wyczyszczonym laboratorium.
Osiem tygodni później: ku zdziwieniu samej Magdy Gessler jest jeszcze piękniej. Wszędzie pachnie dobrą pizzą, doskonała pomidorówka, a pracownicy z godną wypłatą na czas i z umową o pracę.
W prezencie od Magdy Gessler – restauracja otrzymuje autoportret na obrusie.
Magda Gessler poleca Laboratorium PIZZA w Nowym Sączu!
TK
Fot. TVN
Komentarze