Magdę Gessler witają bratki z przydrożnej rabatki w szklaneczkach, flaki odmrażane, pizza z pieca bez pieca i ogórki małosolne z plastikowego wiadra, które stoją w komórce. Wyjątkowa wydaje się być potrawa nazwana „Przysmak Kowalowej” opierająca się na warzywach, bez mięsa, co świadczyłoby o wegetariańskim zacięciu magnuszewskich żon kowali.
Obsługa kelnerska nie znająca kuchni i opryskliwa. Kuchnia bez szefowej kuchni, kucharki i kelnerki rządzą właścicielką i menu. Czy córka właścicielki, pełna zapału i chęci do zmian przekona mamę do potrzeby rewolucji na całego?
Magda Gessler oparła zmiany na jabłkach, których jest mnóstwo w okolicznych, magnuszowskich sadach. Jak na restaurację znajdującą się w „jabłkowej dolinie” przystało mają królować dania z jabłkami w roli głównej: tarte jabłka, mus z papierówek, pierogi z jabłkami, jabłka z chrzanem, szarlotka, śledź z jabłkami i oczywiście jabłka pieczone w piecu, śledź pod chrzanem z jabłkiem.
Stara Kuźnia w nowym wydaniu to jasne nakrycia stołów, więcej światła w postaci lamp punktowych i wykorzystany w pełni letni taras. A wszystko pod hasłem „Obiady z pieca”.
Na uroczystej kolacji największym powodzeniem cieszył się krem z kury z jabłuszkiem oraz… zapiekanki. „Zapiekani są najważniejsze” stwierdziła Magda Gessler, ale nie miała na myśli zapiekanki z budki, tylko tradycyjne pieczonki. Pieczonki, czyli gliniany garnek z mięsem mielonym i dodatkami jak pomidor, jabłka, ziemniaki, a wszystko zapieczone w piecu. Do tego świeżo wyciskany sok z jabłek z żubróweczką. Palce lizać!
Po kilku miesiącach w Starej Kuźni jest jeszcze piękniej, jeszcze lepiej. Wybór Marzeny, mającej smak i odwagę, na szefową kuchni okazał się strzałem w dziesiątkę. Przejęcie rządów przez córkę Anię – również wyszedł restauracji na dobre. Nadal jest miło i smacznie.
Magda Gessler poleca!
TK
Fot. TVN
Komentarze