Ustka poza sezonem letnim świeci pustkami. Podobnie z restauracją Syrenka, która czy w sezonie, czy bez nie może skusić niczym ani turystów, ani swoich.
Właścicielem „Syrenki” jest kucharz Adam, jednak w kuchni rządzi dwóch beztroskich luzaków o dźwięcznych ksywach Ślepy i Boski. Ani Ślepy, ani Boski nie umieją gotować, ba nawet nie mają elementarnej wiedzy kuchennej. Wszystko na co ich stać to: żurek z proszku, gotowy, podgrzany gołąbek z rozgotowaną kapustą i sosem z przecieru pomidorowego oraz rosół na wodzie.
Ale najlepsze było pięć prób usmażenia jadalnego placka ziemniaczanego. Pierwszy – gruby i twardy, co w przypadku placka nie musi być zaletą. Kolejny – z surowymi ziemniakami w środku. Ostatni – przypalony. Ale przynajmniej „Ślepy” Tomek się stara, choć nie trzyma ustalonych standardów, bo ich poprostu nie ma w restauracji Syrenka. Za to „Boski” nie daje sobie nic powiedzieć i czuje się mądrzejszy niż sama Magda Gessler.
Magda Gessler zleca Adamowi zatrudnienie kobiety z dużym doświadczeniem w gastronomii tak aby przynajmniej jedna osoba oprócz Magdy Gessler umiała gotować. Adam znajduje koleżankę mamy Panią Danutę, na którą wołają … gesslerowa. No w jednym programie dwie „gesslerowe” to może być za dużo energii na raz. I zaczynają się spięcia…
Tymczasem dwóch kulinarnych młokosów wybiera się po ryby. A o ryby nad morzem jak wszyscy wiedzą - trudno, ale co bardziej obrotni je w końcu znajdą. Obowiązkowe szkolenie w tradycyjnej wędzarni ryb zainspirowało Adama do postanowienia, że restauracja syrenka od dziś rybą będzie stała, a wszystkie schabowe i mielone zamieni na wędzone łososie.
Nowo przyjęta Danusia ma ogromną kulinarną wiedzę i rządzi w kuchni, ale gdy zmieliła dorsza razem ze skórką to Magda Gessler mało co nie siadła z wrażenia. Cóż by robić – musiała zaufać despotycznej Danusi.
Ale gdy Danka użyła do WZ-tki śmietany z kartonu, Magda Gessler nie wytrzymała i… ostro powiedziała co o tym sądzi. Mimo, że Danusia starała się ogarniać wszystko i decydować nawet za Magdę Gessler to kuchenna rewolucjonistka TVN doprowadziła dojrzałą kobietę do płaczu pokazując kto tu rządzi.
Po nowej aranżacji restauracja Syrenka zamieniła się w jasną rybną tawernę, w której można zjeść świeżą rybę na bieżąco przygotowaną według staropolskich przepisów.
W Wieczór otwarcia nowej Syrenki królowały Szprotki na ciepło w pergamonie, zupa dyniowa w dyni, placki rybne, gołąbki z mielonego dorsza i oczywiście wędzony łosoś już z prywatnej wędzarenki Adama, którą w Prezencie dała mu Magda Gessler.
Po 13 tygodniach pyszne Magda Gessler nadal poleca restaurację Syrenka na deptaku w Ustce. Ryba palce lizać!
TK
Fot. TVN
Komentarze