Magdę Gessler wita pusta i cicha indyjska restauracja w gmachu teatru na zielonogórskim deptaku. W powietrzu duszący zapach kadzidełek i… negatywne energie związane z kłopotami finansowymi, ale i małżeńskimi pary właścicieli: polki i hindusa.
W karcie duży wybór oryginalnych dań indyjskich jednak w na tyle kosmicznych cenach, że gości jak na lekarstwo. Chociaż zespół hinduskich kucharzy gotuje wyśmienicie, to brak pozytywnej energii i wesołości orientalnej kultury widoczny przede wszystkim w ponurym wystroju to wszystko odstrasza potencjalnych klientów. Pyszne indyjskie pakory w sosie miętowym i muton curry poznaje tylko Magda Gessler i nieliczni Zielonogórzanie.
Dlatego Magda Gessler zarządza zmianę wystroju: więcej kolorów al’a bollywood, amarant, złocista pomarańcza, żywe kwiaty na stołach, na ścianach fotografie panien młodych w hinduskich, tradycyjnych strojach weselnych. Więcej światła i piękne, ozdobne żyradole.
Menu uroczystej kolacji to oryginalne potrawy indyjskie:
Bollywoodzka kolacja na bogato spodobała się wszystkim zaproszonym gościom. Podobał się też artystyczny punkt programu - występ tancerek bollywood, a potem wspólny taniec.
Po 3 tygodniach:
Nowa karta z nowymi, przystępnymi dla polskich portfeli, cenami i dużymi porcjami. Tandori chicken prosto z pieca i świeże Paneer pakora. Piękne, energetyczne i aromatyczne miejsce.
Magda Gessler poleca!
TK
Fot. TVN
Komentarze