Skandalistka?
Manuela Gretkowska z wykształcenia jest filozofką i antropolożką średniowiecza. Zaliczana do pokolenia brulionu artystka wywołuje niemałe kontrowersje. Prawie zawsze przy jej imieniu i nazwisku oprócz ”scenarzystka”, „filozofka”, czy „intelektualistka” widnieje nieodłączny dopisek „skandalistka”. To przyklejone do niej już chyba na zawsze określenie charakteryzuje ją w sposób dla wielu negatywny, sprawiając, że postać pisarki wśród opinii publicznej nie wywołuje pozytywnych odczuć. W istocie artystka zaskakuje, wychodzi poza utarte schematy, opisuje rzeczywistość, w jakiej przyszło jej funkcjonować i w związku z nią stawia niespotykane tezy. Dla wielu nie do przyjęcia. Zastanawiając się nad tym, czy dzisiaj Manuela Gretkowska jest bardziej pisarką czy polityczką, należy pamiętać, że artystka jest kojarzona z ruchem feministycznym, który jest nierozerwalny z działalnością polityczną. Z drugiej strony, mimo swojej sympatii do działań feministycznych trzyma się z daleka od radykalnych założeń tego ruchu, szczególnie tych, które przedstawiają mężczyznę jako największego wroga kobiety.
Partia Kobiet
O tym czy Manuela Gretkowska jest wciąż tylko pisarką, czy już polityczką mówi się głównie w kontekście partii politycznej, której była założycielką. Partia Kobiet. To ściśle feministyczne przedsięwzięcie wzbudziło w swoim czasie spore zainteresowanie. Dla niektórych działalność polityczna artystki stała się ostatecznym zakwalifikowaniem jej jako feministki, a dla niektórych była po prostu… dobrym zabiegiem promocyjnym. Trzeba przyznać, Manuela Gretkowska z marketingiem radzi sobie całkiem nieźle. Od początku swojej pisarskiej kariery zwraca na siebie uwagę, tym co sprzedaje się najlepiej, czyli seksem, prywatnością i oczywiście polityką. Obserwując jej działalność poza literacką można z czystym sumieniem stwierdzić, że pisarka ewoluowała także pr-owo: od debiutu z kopią listu Miłosza na okładce do przewodniczącej partii politycznej.
Feministka
Przez jej działalność polityczną zwykło się mówić, że jest jedną z najbardziej znanych feministek, jednak w jej twórczości nie spotkamy się raczej ze stereotypowym feminizmem kojarzonym z dążeniem do dominacji kobiet. Wręcz przeciwnie, pisarka jest nastawiona na międzypłciowy dialog. Przedstawia mężczyzn i kobiety jako równych sobie ludzi skłonnych do popełniania błędów i ulegania słabościom. Prywatnie raczej też nie uległa feministycznemu podejściu do spraw damsko-męskich bo już jako studentka była mężatką a w swoich książkach sporo miejsca poświęciła córce i życiu rodzinnemu. Tym bardziej argument za tym, że Partia Kobiet to tylko kolejna forma reklamy dla wielu stał się jedynym słusznym wyjaśnieniem zamieszania wokół politycznej działalności pisarki. Zwolennicy tej teorii zarzucali partii brak nowych postulatów, w istocie Partia Kobiet nie przedstawiła żadnych odkrywczych żądań, stała się właściwie powieleniem założeń kilku innych, głównie lewicowych partii. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym, że PK nie była instytucją tworzoną na poważnie był fakt, że partię tworzyły tylko i wyłącznie kobiety, skupiając się na sprawach dotyczących kobiet, co jak na demokratyczną partię stawiającą na równość płci stało się lekkim absurdem i oczywiście nic w tym dziwnego, że ugrupowanie nie przekroczyło progu wyborczego. Nie było zbyt wielu głosów na partię, był za to duży plakat przyciągający uwagę i dużo zamieszania- akurat przypadkiem w tym samym czasie, w którym miała miejsce premiera książki „ Kobieta i mężczyźni”.
Niezależnie od celu założenia partii, pisarka odbierana jest jako feministka mieszająca się do polityki (a to we współczesnym świecie wcale nie jest komplement). Bez względu na własne opinie w tej sprawie warto jednak odsunąć na bok uprzedzenia do kobiet, powszechnie odbieranych jako wariatki, które za wszelką cenę chcą udowodnić, że mają coś więcej niż tylko dziurę między nogami oraz parę rąk do lepienia mielonych i przyjrzeć się bliżej tej „skandalicznej” twórczości ponieważ niezależnie od tego czy artystkę będziemy uważać za polityczkę, pisarkę czy feministkę nie można jej odmówić trzeźwego patrzenia na świat i trafnego opisywania rzeczywistości. Nieważne, które z określeń postawimy obok jej nazwiska, nie ulega wątpliwościom, że Manuela Gretkowska jest istotą myślącą i do myślenia skłaniającą. Bez względu na jej upolitycznienie czy też wprawę w kreowaniu wizerunku.
Małgorzata Bakowicz
(malgorzata.bakowicz@dlalejdis.pl)
Fot. dlaLejdis.pl
Komentarze